Co zyskałam przez niewydawanie pieniędzy na ubrania przez 3 miesiące?


Jesteśmy uzależnieni. Uzależnieni od papierosów, alkoholu, gier, seksu, czytania książek, słuchania muzyki, prestiżu, podziwu, ale również kupowania. Wiele z nas nie wyobraża sobie życia bez niektórych rzeczy. Zarabiamy pieniądze wolno i jeszcze szybciej je wydajemy na rzeczy, od których jesteśmy zależni. Paradoksalnie gdy chcemy się od tego uwolnić, dopiero wtedy widzimy jak wielkie było nasze uzależnienie. Kilka lat temu sama wychodziłam z podobnego problemu a mianowicie zakupoholizmu, teraz mam nad tym całkowitą kontrolę a chyba nawet więcej. Jeżeli myślisz, że nie jesteś w stanie wytrzymać miesiąca bez kupowania, co powiesz na to, że ja wytrzymałam aż 3 miesiące, w których nie kupiłam ani jednej rzeczy (nie, kupiłam 1 parę spodni, bo pies zjadł mi aż dwie). Żadnych zakupów w centrach handlowych, żadnych lumpeksów, żadnych zakupów internetowych, żadnych przesyłek. Mimo że strasznie korciło mnie, by zakupić nowego laptopa, bo mój ma już ponad 11 lat i ledwo żyje, to jednak wstrzymam się z tym jeszcze kilka miesięcy. 



Zaczęłam się sprzeciwiać konsumpcyjnemu stylowi życia, miałam dość tego, że na każdym kroku widzę reklamę, że każdy zachęca nas do wydawania pieniędzy, mamy kupować nowe, bo stare jest gorsze, co sezon zmieniać swoją garderobę jak i swoje życie. To właśnie dlatego w grudniu 2017 roku postanowiłam, że nie będę kupować przez jakiś czas, początkowo miał to być miesiąc, jednak właśnie mija trzeci miesiąc, jak nie kupiłam praktycznie niczego do swojej garderoby. Oprócz tej jednej pary spodni, bo nie miałabym co na tyłek włożyć. Dokładnie 3 miesiące, bez zbędnie wydanych pieniędzy, bez zagracenia swojej szafy, bez nowych rzeczy ze świata mody i bez nowych książek. Wiecie jak się z tym czuję? 

ŚWIETNIE. 

Ograniczając swoje zakupy uświadamiamy sobie co tak naprawdę jest dla nas ważne w życiu, rzeczy materialne czy niematerialne. Wiele z nas boi się opinii innych, co powiedzą ludzie, że nie mamy czegoś modnego czy nowego, jednak tak naprawdę jakie to ma znaczenie? Żadne. Wartości człowieka nie poznajemy po tym co ma, ale po tym, jaki jest. 

Co zyskałam przez niewydawanie pieniędzy na ubrania przez 3 miesiące?
1.   
    Kontrola nad swoimi wydatkami

Jeżeli myślisz, że dokładnie wiesz, ile wydajesz na ubrania, kosmetyki, książki, muzykę, kino, teatr, zachcianki czy jedzenie, nawet nie wiesz, jak bardzo się mylisz. Pieniądze uciekają nam jak przez palce, tu 20 zł, tu 20 zł, tu 60 zł i już nie ma stówy a nawet nie wiesz na co poszły te pieniądze. Zastanawiasz się potem, co zrobiłaś z tymi pieniędzmi i nie jesteś w stanie sobie na to odpowiedzieć. Zaczęłam kontrolować to, co ile kosztuje i ile trzeba pracować by na tą rzecz zarobić. Niektórzy spisują swoje wydatki w Excelu, mi nie jest wygodnie, dlatego wolę robić to w zeszycie, mam jasno pokazane, ile jest wydatków a ile przychodów. Gdy pomyślisz sobie ile pieniędzy tylko „teoretycznie” zaoszczędziłaś jakoś robi Ci się lepiej. Mówię teoretycznie, bo nie robiłam tak, że gdy chciałam sobie coś kupić, równowartość odkładałam na osobne konto, tylko w teorii oszczędzamy, jednocześnie przeznaczając te pieniądze na inne rzeczy. 

2.       Odkrywasz szafę na nowo


Gdy zaczynałam swoją przygodę z capsule wardrobe zastanawiałam się, czy ubrania, które posiadam nie będą mi się nudziły i nic bardziej mylnego. Świadomość tego, w czym wyglądasz dobrze i czujesz się dobrze, pozwala Ci swobodnie miksować rzeczy, które już posiadasz. Mam jedno wielkie pudło, w którym czekają rzeczy, których chcę się pozbyć, jednak gdy ostatnio do nich zajrzałam, znalazłam tam nigdy nienoszoną sukienkę, w której czuję się bardzo dobrze i na stałe wróciła do moich łask. Odkrywamy rzeczy, które możemy ponownie założyć i w nowych kombinacjach. 

3.       Nie przejmujesz się tym, co ludzie o Tobie pomyślą 

Czasem odnosimy wrażenie, że ciągle chodzimy w tym samym i dlatego chcemy coś zmienić, kupując nowe rzeczy, jednak co jest złego w tym, że mamy swoje sprawdzone zestawy ubrań i się ich trzymamy, nic. Co złego jest w tym, że książki nie są nowe a używane, nic. Co z tego, że nie lubisz jadać na mieście, bo szkoda Ci pieniędzy, nic. Naszym największym problemem jest tworzenie sobie problemów. Zajmujemy głowę rzeczami, które wcale nie mają znaczenia. Nauczyłam się, że ludzie zawsze będą Cię osądzać, niezależnie od tego kim jesteś, ile masz, czym jeździsz, jak mieszkasz i jakim jesteś człowiekiem. Zawsze znajdą się osoby, które będą na Twój temat mówiły, więc wyluzuj. 

4.       Odkładasz pieniądze

Mocno powiązane z punktem pierwszym, kontrolując swoje wydatki, masz możliwość odłożenia swojej nadwyżki finansowej. Miesiąc w miesiąc wydajemy spore sumy pieniędzy na ubrania, kosmetyki, książki czy inne rzeczy, jednak bez nich lub ograniczając je, mamy pieniądze, które możemy odłożyć na określony cel w przyszłości. Teraz sama założyłam sobie długoterminowy cel, więc nie dość, że jest to moim priorytetem, to zawsze przy zakupie mam z tyłu głowy, czy faktycznie potrzebuję tej rzeczy, zamiast odłożyć te pieniądze na mój cel. Priorytet vs Zachcianka 1:0.

Kompulsywnego kupowania można się oczywiście oduczyć i doskonale o tym wiem, jeżeli chodzi o moje 3 miesiące bez robienia zakupów, mam w planach jeszcze może z 2 miesiące bez zakupów ubraniowych. Ostatnio zamiast kupić, uszyłam sobie sukienkę, którą widzicie na zdjęciach, więc zdecydowanie bardziej cieszę się z tego, co zrobiłam własnoręcznie, że włożyłam w to swój czas i coś z tego wyszło niż z pójścia na łatwiznę i zakupy w sklepie. Takie rzeczy docenia się zdecydowanie bardziej niż wydane kilkaset złotych na sukienkę. Wcale nie trzeba się powstrzymywać, by nie kupować, po czasie przychodzi to naturalnie. Uświadomienie sobie, że kompulsywne kupowanie napędza tylko machinę przemysłową do kolejnej produkcji, dlatego powinniśmy zachowywać zdrowy rozsądek i kupować tylko wtedy, kiedy faktycznie jest to konieczne. Będzie to nie tylko korzystne dla nas jako dla świadomego konsumenta, ale również dla naszego portfela. 

Jeżeli spodobał Ci się wpis koniecznie podziel się nim z innymi, może Ty również masz ochotę na zrobienie sobie detoksu od kupowania ubrań, książek czy kosmetyków. Zdarzyło Ci się kiedyś nie kupować przez dłuższy okres? Jak Ci poszło? Podziel się swoimi doświadczeniami w komentarzach poniżej.

3 komentarze:

  1. A ja pochwalę za zdjęcie jest piękne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciężko jest walczyć ze swoimi uzależnieniami. Jednak kiedy ostatecznie uda się wygrać to wygrana smakuje niesamowicie. Warto jest więc podjąć walkę :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger