Żyj po swojemu.

Siódmy dzień stycznia zaczynam zupełnie inaczej niż każdy inny. Leżę w łóżku u siebie w rodzinnym domu, wyciągam laptopa i zaczynam pisać, przeglądając media społecznościowe stwierdzam, że początek roku to czas, gdzie każdy próbuje zrobić z siebie kogoś, kim nie jest. Kupujemy karnety na siłownię, rzucamy palenie, przechodzimy na dietę z nadzieją, że będziemy na niej dłużej niż ostatnio i żyjemy tak przez kilka miesięcy, w głowie tworzymy zmiany, których chcemy się trzymać. Zmiany siebie. Nasze nowe postanowienia zapisujemy w pięknych kalendarzach notesach i notatnikach, z nadzieję, że będziemy je skrupulatnie uzupełniać i będziemy mieli pewnego rodzaju pamiątkę tego, co się działo w poprzednim roku.


Kiedyś też tak robiłam, kupowałam kalendarz i zapisywałam tam wszystko, dosłownie wszystko. Planowałam każde 15 minut swojego życia, by być jak najbardziej efektywną, jednak już po miesiącu okazywało się zupełnie inaczej. Po prostu szkoda było mi na to czasu, nie chciało mi się rozpisywać każdego zadania, każdego spotkania, wszystkiego. Właśnie w styczniu przyjmujemy życie innych. Robimy rzeczy, na które nie zawsze mamy ochotę, zmuszamy się do pewnych czynności gdy jednocześnie nie wychodzi to od nas samych a raczej od samej presji społeczeństwa na nadchodzące zmiany.

Każdy wokół nas zaczyna zmieniać swoje życie o 180 stopni i my idąc za owczym pędem robimy dokładnie to samo, bo nie chcemy odstawać od innych. Jednak na co to wszystko? W tym roku jedyne postanowienia, które sobie założyłam dotyczą bloga, a raczej tego, co powinno się na nim pojawić. Co do mojego życia, postanowiłam nawet tego nie zapisywać. Jedyne, czego oczekuję, to żyć po swojemu. Robić dokładnie to, co chcę. 

Widzimy te idealne ciała "instagramowych" ludzi, piękne posiłki i idealnie zrobiony makijaż i chcemy dokładnie tego samego. Chcemy móc się pokazać innym, nie patrząc w tym momencie na siebie i swoje potrzeby. Nie widzimy tego, że robimy z siebie zupełnie inną osobę niż jesteśmy na co dzień. Patrzymy na spełnione marzenia innych i chcemy mieć to samo. Szkoda tylko, że potrzeby każdego człowieka są inne. Droga każdego człowieka jest inna i każda osoba, żyje inaczej. Żyjemy inaczej, to dlaczego by nie żyć tak, jak chcemy wewnątrz. 

Dlaczego by nie żyć tak, jak po prostu chcemy. Chcesz poświęcić swoje życie na pomoc innym, zrób to. Chcesz zdobywać szczyty gór, zrób to. Chcesz leżeć w łóżku i czytać książki, zrób to. Chcesz tworzyć małe ręcznie wykonane maskotki, zrób to. Zrób dokładnie to, na co masz ochotę. Kieruj się swoją intuicją i żyj po swojemu. Spełniaj swoje oczekiwania a nie oczekiwania innych. Zacznij zajmować się sobą i poświęcaj czas na swój rozwój i pracę nad własną osobą. Polepszaj się, po swojemu. Tak samo jak żyj, ale po swojemu. 

Niech nikt nie zawładnie Tobą tak, jak możesz sam zawładnąć sobą. Bądź kimś, kogo sam będziesz podziwiał. Stań się swoim motywatorem, autorytetem i dumą. Bądź dumny z tego, że żyjesz po swojemu i spełniasz swoje potrzeby, oczekiwania i pragnienia a nie innych. Indywidualność persony przekłada się na jej ciekawość.  

2 komentarze:

  1. ja lubię organizację, kalendarz to u mnie podstawa do spisywania zajeć na studiach, grafiku pracy i większych spotkań ze znajomymi ;)

    a z postanowień noworocznych dawno zrezygnowałam :D
    Pozdrawiam i życzę cudownego dnia ;)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o kalendarz i "planowanie" to w tym roku wymyśliłam inny sposób na uzupełniania kalendarza/plannera. Planuje o tym zrobić post. Nigdy nie udawało mi się skrupulatnie uzupełniać każdej rubryczki w planerze co doprowadzało mnie do szału bo nie wyglądało to dobrze. Nigdy też nie chciałam mieć zaplanowanego dnia od rana do wieczora co do godziny. Miałam wtedy wrażenie, że jestem swoim niewolnikiem. Wiem co powinnam zrobić i sama staram się tego pilnować. Nie ma co zmieniać się na siłę. Warto robić to co się lubi, jak piszesz. Jak zawsze ciekawie!
    malgorzatt.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger