Dlaczego jakość ubrań damskich jest gorsza niż męskich?

Wszyscy musimy mieć w co się ubrać, dlatego kupujemy ubrania, kupowaliśmy i będziemy kupować. Coraz większe zainteresowanie modnymi ubraniami nakręcane jest przez rynek modowy, który co sezon tworzy nowe trendy. Podejście do ubrań a właściwie do jakości ubrań, dla każdego z nas jest określane przez inne czynniki. Oczekujemy czegoś innego, dlatego pojęcie jakości jest całkowicie indywidualne. Styczeń, nie tylko dla firm pod względem dochodowym, ale również dla konsumenta, jest doskonałym momentem na zrobienie zakupów odzieżowych.  Oczekujemy na promocje po okresie świątecznym, zaczynają się przedwiosenne wyprzedaże, na których możemy kupić praktycznie każdą rzecz w cenie znacznie obniżonej. Jest to idealny czas na uzupełnienie swojej garderoby.


Porównując asortyment sklepów a właściwie jakość produktów, które oferują zdecydowanie się różni. Jeżeli mówimy o ubraniach w damskich działach, możemy o wiele częściej znaleźć materiały gorszej jakości a mianowicie akrylowe swetry czy poliesterowe sukienki czy koszule niż na dziale męskim, gdzie o wiele częściej możemy zauważyć bawełniane koszule, wełniane czy kaszmirowe swetry. Właśnie tego brakuje mi w ubraniach oferowanych przez centra handlowe. Brakuje mi jakości. Naturalnych materiałów, które co prawda są droższe, ale nie dość, że o wiele zdrowsze dla naszego ciała, to jest w nich po prostu ciepło. Zatem dlaczego, jakość ubrań damskich jest gorsza od jakości męskich.

GORSZEJ JAKOŚCI TKANINY

Po słowie wstępu już możemy zauważyć i przytoczyć wiele sieciówek, które jakość damską uważają za gorszą niż jakość męska. Widać to gołym okiem, gdy patrzymy na dane ubranie. Począwszy od gorszych jakościowo tkanin, z których są produkowane nasze ubrania. Kiedyś nie patrzyłam na to, z czego wykonane są ubrania i jakie mają właściwości i właśnie miałam dwie pełne szafy zapełnione szmatami z akrylu czy poliesteru. Rzadko trafiał się lepszy egzemplarz, jednak nie dlatego, że był to zamierzony zakup, tylko raczej czysty przypadek. Do naszych szaf trafia dokładnie to, co oferują nam przeciętne sieciówki w centrach handlowych. Oferują nam słabą jakość. Nie da się ukryć, że mimo tego, że ceny ubrań idą w górę, ani trochę nie ma to współzależności z jakością.

Dla mnie zakupy w sieciówkach to zmora właśnie pod względem jakości i bylejakości. Doskonale wiem, czego chcę i jedyną drogą do posiadania ubrań takich, jakie mam w głowie, jest szycie ich samemu bądź przez wyspecjalizowanych krawców. Sprawdzam sklepy internetowe w poszukiwaniach swetrów z wełny merynosowej, tytuł brzmi "Wełniany sweter", czytam skład a tam 5% wełny, serio? Gorszą jakość widzimy na każdym kroku, tanie materiały, źle wykonana praca, wystające nitki, krzywe szwy czy odpadające guziki to tylko początek góry lodowej. 


DLA KOBIETY TO HOBBY

W porównaniu do mężczyzn, którzy mogliby na zakupy nie chodzić wcale, większość kobiet zakupy traktuje jako jedną z form relaksu. Jest to jeden ze sposobów na spotkanie ze znajomymi, na nagrodzenie siebie po ciężkim dniu albo nawet i gorszym, nagradzamy się kupowaniem sobie czegoś. Sprawia nam przyjemność, że możemy kupić sobie coś nowego taniej. Firmy tworzą dla kobiet, które lubią zakupy. Lubią wydawać pieniądze, duże ilości pieniędzy na tanie rzeczy. Masowa klientela lubi dostawać tanie rzeczy. Doskonałym przykładem na to są różne chińskie, tanie strony, gdzie można kupić wszystko (celowo nie wymieniam nazw) za grosze. Wolimy kupić 10 bluzek po 10 złotych, które przyjdą nam za jakiś miesiąc i ich jakość będzie wątpliwa niż jedną ale wykonaną z dobrej jakości bawełny, która przetrwa dłużej niż te 10 zakupionych w Azji. 

Tutaj raczej działa nasza mentalność, o wiele łatwiej wydać nam 6 razy po 50 zł, niż raz 300. Mimo że większość z nas ma podświadomie zakodowane to, że lepiej wydawać na rzeczy lepszej jakości i tak robimy inaczej. Mówimy, że wolimy oszczędzać i kupić coś raz a porządnie. Do niedawna sama byłam o tym przekonana, gdy nie musiałam stanąć z zakupem przed kasą. To co mówimy w internecie i to, o czym myślimy, może nie mieć zupełnie odzwierciedlenia w rzeczywistości. Stojąc przy kasie, podejmujemy często inną decyzję niż nasze wewnętrzne przekonania. 

CO NA TO TRENDY?

Zdecydowanie więcej kobiet niż mężczyzn (mowa o statystycznych kobietach i mężczyznach, nie pasjonatów mody) interesuje się modą i tym, co będziemy nosić zimą czy latem. Jak wiemy, rynek modowy zmienia się dosłownie z sezonu na sezon, co za tym idzie sklepy namawiają nas do wymiany całej swojej garderoby. Modne klientki niezależnie od tego, jak szybko trendy się zmieniają, zawsze w ich ubiorze będzie coś podobnego, co znajduje się na listach must have na nadchodzący sezon. Aby nie naruszyć za bardzo swojego budżetu, skoro ciągle musi coś kupować, bo trendy się zmieniają, te ubrania muszą być po prostu tanie. Gorszej jakości. 
Nie opłaca się dużym firmom produkować odzieży, która będzie lepsza pod względem materiałów. Zdecydowanie bardziej idą w ilość, niż jakość i tak wiedzą, że masowy klient to kupi, dlatego to się opłaca. Obniżenie jakości, wiąże się z obniżeniem ceny, co za tym idzie zwiększeniem osób zainteresowanych. By zarobić spore pieniądze firmy wolą produkować masowo, jednak jak dla mnie, nie tędy droga. Nieświadome klientki są łatwym celem dla firm i zdecydowanie częściej idą na ustępstwa jeżeli chodzi o jakość. 

Mam nadzieję, że wpis Ci się spodobał, koniecznie podziel się swoją opinią w komentarzu poniżej. Pokaż innym za pomocą przycisków poniżej, uświadom ich właśnie dlaczego jakość ubrań jest lepsza od bylejakości.

2 komentarze:

  1. Ja lubię ubrania nie zawsze patrzę na metki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy post! Nie miałam o tym pojęcia;)!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger