Oszczędzanie na jedzeniu wcale nie oznacza oszczędzania na jakości. Minimalizm w kuchni.

Osoby w moim otoczeniu doskonale wiedzą, że uwielbiam gotować, piec i eksperymentować w kuchni z coraz to nowszymi przepisami. Niektóre z nich okazały się hitem i z przepisów korzystam do dziś, a o innych wolałabym nie pamiętać, bo okazały się kompletną klapą i niepotrzebnie wydanymi pieniędzmi. Wydatki na jedzenie uplasowały się na drugim miejscu w budżecie zaraz po opłatach za mieszkanie, więc możemy twierdzić, że są one całkiem spore. Jak oszczędzać na jedzeniu, jak się do tego zabrać i czy faktycznie warto? Podejrzewam, że oszczędzanie na jedzeniu dla wielu z was kojarzy się z bezwartościowym i tanim jedzeniem, jednak jest zupełnie inaczej. Oszczędzanie wcale nie oznacza utraty jakości a świadomym kupowaniem produktów (niekoniecznie gorszych jakościowo i tańszych), które faktycznie spożywamy i nie lądują one później niezużyte w koszu. 



Moja przygoda z rozsądniejszymi zakupami żywności zaczęła się już jakiś czas temu, jednak jak każdemu zdarzają mi się grzeszki, które potem trzeba spalić na treningu. Idąc do sklepu po kilka konkretnych produktów zdarzało nam się wyjść z zupełnie nieplanowanymi rzeczami, które nie były ani potrzebne ani zdrowe. Zaczął mnie irytować fakt, że wydawałam więcej niż planowałam na zakupy z czego jakaś część zawsze ląduje w koszu, zawsze. Zainteresowałam się badaniami dotyczącymi marnowania żywności przez Polaków i wiecie, że rocznie marnujemy aż 7 TON jedzenia! Nie chcę myśleć, ile ludzi można by wykarmić taką ilością jedzenia, która w naszym kraju po prostu jest marnowana. Ty też zaliczasz się do tych 7 ton. Oszczędzać na jedzeniu można na naprawdę wiele sposobów. 

Pewnie słyszeliście, że na przyjemnościach nie powinniśmy oszczędzać a uwierzcie mi jedzenie z pewnością zalicza się do przyjemności, jednak wydaje mi się, że wszystko z głową. Przecież nie mówię tutaj o oszczędzaniu na jakości, bo nigdy, ale to przenigdy nie będę namawiać Was na zamianę zdrowego, pełnowartościowego jedzenia na przetworzone i „plastikowe” produkty. 

LISTA ZAKUPOWA

Kiedyś już o tym wspominałam i dalej trzymam się tej teorii, że posiadając listę zakupową, nieważne, czy jest to lista dotycząca zakupów ubraniowych, kosmetycznych, domowych czy spożywczych przeważnie trzymamy się listy. Należę do tych ludzi, którzy lubią odhaczać, a co mam odhaczyć, jeżeli czegoś na liście nie ma?
Listę zakupów warto robić w oparciu o….

PLAN PRZYGOTOWANIA POSIŁKÓW

Do tego mam specjalnie założony zeszycik, w którym notuję sobie co planuję zrobić na obiad w tym tygodniu i jakich konkretnych produktów potrzebuję do przygotowania danego dania. Oczywiście na początku może wydawać się to nudne lub niepotrzebne, jednak uwierzcie mi już po miesiącu stosowania magicznego notesiku zauważycie spore oszczędności czasu i pieniędzy. Wiele dań można sobie przygotować wcześniej i … 

ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ Z ZAMRAŻALNIKIEM

Bardzo często ludzie zasłaniają się tym, że nie mają czasu na gotowanie, dlatego kupują na mieście, rozumiem, że czasem można pracować po 15 h na dobę i faktycznie nie mieć czasu, jednak zdarza się, że mamy chociaż jeden dzień wolny, który można poświęcić na przygotowanie sobie zdrowych posiłków w większej ilości i po prostu zamrozić nadmiar niż poświęcić dzień na bezczynne leżenie na kanapie. Sama bardzo często gotuję za dużo po to, by mieć coś w zanadrzu. Jest ogromna ilość dań, które można przygotować naprawdę z niewielkim nakładem finansowym i czasowym, przecież nie musisz od razu brać się za kaczkę czy cielęcinę, w internecie znajdziesz mnóstwo przepisów, które może wykonać nawet laik.



OGRANICZ JEDZENIE NA MIEŚCIE

 Zdarza nam się jeść na mieście, rzadko bo rzadko, ale się zdarza. Ceny niektórych dań są po prostu kosmiczne w porównaniu do produktów, które są tam używane, bo równie dobrze możemy zrobić często taki sam obiad w domu, równie dobry, jednak o połowę tańszy. Raz na jakiś czas rozumiem, jednak codzienne wyjścia do restauracji lub knajpy mogą skończyć się negatywnie dla naszego portfela. Chwila przyjemności może sporo kosztować. 

KONTROLA TEGO, CO JUŻ POSIADASZ

Zdarza nam się przegapić termin ważności i od razu wyrzucamy rzecz do kosza. Aby tego unikać regularnie sprawdzaj w sklepach jakie daty ważności są na opakowaniach i co ląduje w Twoim koszyku. Sporo pieniędzy tracimy właśnie przez nieuwagę i marnotrawstwo. Regularnie przeglądaj szafki z produktami, by nie kupować 2 razy tego samego, chyba, że są to produkty sypkie i ich czasem lepiej jest mieć więcej, jak kasze, makarony, mąki, jednak należy pamiętać, że przy robieniu zapasów, trzeba patrzeć na terminy ważności, by były one jak najdłuższe. 

Te wszystkie czynności sprawiają, że żyjemy bardziej świadomie. Złe odżywianie jest głównym powodem naszego złego samopoczucia i zdrowia, dlatego zanim coś kupisz, przeczytaj etykietę! Nie zawsze coś, co jest uznawane za zdrowe lub bio, takie jest. Oszczędzanie zaczyna się w naszej głowie poprzez zmianę myślenia o żywności, pomoże to nie tylko poprawić Twój wygląd zewnętrzny ale i zdrowie! 

Jeżeli spodobał Ci się wpis koniecznie podziel się swoim komentarzem poniżej. Będzie mi miło, gdy pokażesz również innym wpis za pomocą przycisków poniżej. Za zapisanie się do mojego newslettera odwdzięczam się ciekawymi anegdotkami i linkami, do poprawiających jakość mojego życia materiałów.

2 komentarze:

  1. wszystkie te rady stosuję na co dzień :) przygotowuję listę posiłków, listę zakupów i kontroluję to, co mam w domu ;) dzięki temu udaje mi się nie marnować jedzenia i nie wyrzucać go (kiedyś zdarzało mi się kupować za dużo)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post :)
    Gdy nagotuję więcej jedzenia zawsze je zamrażam i gdy jest dzień kiedy nie chce mi się gotować, chętnie po to jedzenie sięgam i nie trzeba zamawiać do domu :)
    mama-urwisa.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger