Co zwiększa naszą atrakcyjność?

Kobiety i mężczyźni ubierają się coraz lepiej i dbają o siebie bardziej niż jeszcze kilka lat temu, przez co wyglądają o niebo lepiej. Chętniej eksperymentujemy z naszymi strojami zakładając coraz to bardziej kolorowe i odważne stroje przykładając dużą wagę do naszego makijażu i stanu naszej skóry, co w efekcie finalnym daje obraz kobiety wiedzącej czego chce, dążącej do celu z podniesioną głową i bijący blaskiem z daleka widok kobiety sukcesu oraz przystojnego mężczyzny z idealnie skrojonym garniturem z przystrzyżonym zarostem i unoszącą się wonią najlepszej wody kolońskiej. Chcemy się podobać nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie. Co zwiększa naszą atrakcyjność, z pewnością nie są to kompleksy, które widzimy na ulicach miast.


Nie tylko wygląd zewnętrzny wpływa na naszą atrakcyjność, jest to również nasze wnętrze a mianowicie to, w jaki sposób myślimy o sobie. Świadomość swojego ciała, świadomość naszych walorów, zalet i również wad poprawia właśnie to, co zwiększa naszą atrakcyjność do takiego stopnia, że nawet najmniej atrakcyjna osoba ze świadomością siebie i uderzającą od niej pewnością siebie w porównaniu z pięknością, jednak z zerową pewnością siebie sprawi, że będziemy inaczej postrzegać obie kobiety. To właśnie w pewności siebie tkwi sekret naszej większej atrakcyjności. 

W wieku 19 lat osiągnęłam apogeum swojej pewności siebie, wiedziałam, co chcę robić, jak to osiągnąć i w jakim kierunku muszę iść, by zdobyć to, czego chcę, jednak nie zawsze tak było. Okres dojrzewania to same kompleksy, które towarzyszą chyba każdej nastolatce, szczególnie tym, które mają jakieś widoczne niedoskonałości. Nosiłam okulary i miałam krzywe zęby, co sprawiało, że naprawdę czułam się źle w swoim ciele, jednak jak każdy kompleks da się wyeliminować. Okulary zastąpiłam soczewkami kontaktowymi, o których porównanie możecie przeczytać tu. Z zębami też sobie poradziłam za pomocą aparatu ortodontycznego, więc kompleksy zostały naprawione a pewność siebie drastycznie skoczyła wzwyż. 

Nie chcę mówić tu o fizycznych aspektach człowieka, które uważamy za atrakcyjne, bo wydaje mi się, że dla każdego będzie atrakcyjne zupełnie coś innego, niektórzy wolą piegi, niektórzy długie włosy a jeszcze inni trochę ciałka, dlatego nie chcę tego poruszać. Wychodzę z założenia, że atrakcyjność leży w naszej głowie, jeżeli czujemy się atrakcyjnie w swoim ciele ze świadomością naszego ciała i tego, co w nas piękne, widać, że o wiele lepiej postrzegamy siebie i jesteśmy bardziej pewni siebie. Patrzący na nas ludzie od razu postrzegają nas jako atrakcyjniejszych, bo jesteśmy pewni swojego ciała i umysłu. 

Pewność siebie jest tym, o co wiele z nas walczy sam ze sobą. Chcemy czuć się przekonani, co do swojej wartości, jednak szepty własnego sumienia sprawiają, że powątpiewamy w siebie. Przez co nie podejmujemy ryzyka i boimy się zawalczyć o lepsze ja rezygnując ze spróbowania czegoś nowego. Przekroczenie swojej strefy komfortu jest ogromnym wyzwaniem, ale właśnie do podjęcia tego kroku potrzebujemy ogromnej pewności siebie. 
 

Nasza atrakcyjność to nie tylko to jak wyglądamy, ale to jak się prezentujemy. Wiele czynników wpływa właśnie na to, jaka jest nasza pewność siebie. Znalezienie złotego środka do poprawy swojej pewności siebie jest pierwszym poważnym krokiem do osiągnięcia rozwoju i zmiany jakości swojego życia. 

Jeżeli spodobał Ci się wpis koniecznie podziel się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu, pokaż innym to, co może zwiększyć ich pewność siebie. Zachęcam do zapisania się do mojego newslettera, gdzie co jakiś czas dzielę się nowościami i ciekawymi artykułami.

10 komentarzy:

  1. Pewność siebie... Temat rzeka. Ja dopiero walczę ze swoim brakiem pewności siebie więc przede mną jeszcze daleka droga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jednak nie do mnie ten post, jestem czasem nawet realistą który patrzy na wszystko trzeźwo w ręcz za bardzo trzeźwo. Ale fajnie napisany dla takich co nie wierzą w siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czego konkretnie tyczy się Twój komentarz. ;)

      Usuń
  3. Wyglądasz super! a jeżeli chodzi atrakcyjność to na pewno poprawia ją sam wygląd ale też w znacznym stopniu pewność siebie ;) ja niestety z tym ostatnim mam problem
    Obserwujemy? zacznij i daj znać u mnie ;)
    www.jagglam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! ❤ i Ty taka śliczna.. 💖💖ja nigdy w siebie nie wierzyłam przez swoje widoczne defekty, nadwaga, krzywe zęby, i straszne problemy z cerą
    ostatnio zrozumiałam, że muszę coś z tym zrobić zaczęłam dietę i ćwiczenia.. mam zamiar zapisać się do dermatologa.. a jak będę miała pieniądze to założę aparat ortodontyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham czerwień!
    W pełni zgadzam się ze stwierdzeniem, iż nie tylko wygląd zewnętrzny wpływa na naszą atrakcyjność. ;)
    Jeżeli chodzi o kompleksy, myślę, że ma je większość z nas- kobiet. Wszystko jednak da się z czasem zaakceptować ;) Najważniejsze, to umieć pokochać siebie.
    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie- pateye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zjawiskowo wyglądasz :)! A post rsuper, pewność siebie zwieksza atrakcyjność!
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. w pełnie się zgodzę- czasem od tych stricte fizycznych aspektów- czyli wygląd sam w sobie ważniejsza jest ta wspomniana pewność siebie. To ona upiększa, zwraca na nas uwagę...
    prezentujesz się rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie jest Ci w czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. co zwiększa naszą atrakcyjność? Ja osobiście wymienił bym cechy umysłu. Od tego rozpoczął bym wyliczankę. Przykład? Proszę bardzo. Umówiłem się na kawę z piękną kobietą. Brunetka, kobieca, świetne ciuchy. No i na tym się skończyło. Z każdym spotkaniem jej uroda gasła gdy odkrywałem jak niewiele z sobą reprezentowała intelektualnie. Przez spotkanie rozumiem: kawę, kino, kolacja, obiad w niedzielę, spacer wieczorem, takie zwykłe sprawy. No jej przekazu intelektualnego kompletnie nie wytrzymałem. Jej atrakcyjność fizyczna zgasła w moich oczach wraz bezmiarem pustyni jej słów.

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger