Ile naprawdę kosztuje studenkie życie?

Ostatnio przeczytany artykuł "Ile kosztuje studencie życie?" zdecydowanie przykuł moją uwagę, pewnie ze względu na to, że sama jestem studentką. Kwestie finansowe interesują mnie już jakiś czas, więc prowadząc budżet domowy wiem, ile pieniędzy potrzebuję na utrzymanie siebie. Na blogu możesz przeczytać wiele artykułów na tematy finansowe począwszy od oszczędzania, do tego, że nie powinniśmy wstydzić się zarabiać pieniądze. Finanse to dla wielu z nas trudny temat, jednak chcę Wam go przedstawiać w sposób, gdzie nie trzeba się go bać. Seria finansowa trzyma się naprawdę dobrze na moim blogu, dlatego rozszerzmy ją o kolejne wpisy dla Ciebie.


Artykuł powiadał, że łączne koszty utrzymania studenta wynosi 1000 zł, czy to dużo, czy to mało, zależy od nas samych. Od razu zauważamy, że koszty są po najmniejszej linii oporu, mieszkanie w akademiku, studia na państwowej uczelni. Priorytety ludzi są różne, sytuacja rodzinna również i doskonale to rozumiem, jednak jak dla mnie kwota 1000 zł na utrzymanie się jest stanowczo za mała, szczególnie biorąc pod uwagę to, że nie mieszkam w akademiku. Wielu studentów również podejmuje się pracy w trakcie studiów co usprawnia ich budżet, jednak pamiętajmy, że im więcej zarabiamy tym więcej jesteśmy skłonni wydawać.

MIESZKANIE

Akademik, pokój, kawalerka czy apartament kosztuje. Nie ma co ukrywać, że opłaty za mieszkanie to znaczna część naszych wydatków. Dach nad głową musi mieć każdy i to od nas samych zależy jaki koszt chcemy ponieść. Najtańszą opcją jest pokój w akademiku, jednak akademiki mają ograniczoną ilość miejsc a studentów ciągle przybywa. Wynajęcie akademika miesięcznie to koszt około 300-400 zł (mówię o Łodzi), pokój 500-700 zł, kawalerka 900-2000 i w górę. Odnośnie apartamentów się nie orientowałam, jednak pewnie jest to kwota przekraczająca 2500 zł miesięcznie. Jak widzimy mieszkając w kawalerce już przekraczamy pułap 1000 zł miesięcznie na utrzymanie a co z resztą?
 
JEDZENIE

Koszty jedzenia są bardzo zróżnicowane ze względu na przyzwyczajenia żywieniowe. Jestem zwolenniczką przygotowania potraw w domu, głównie ze względu na smak, ale zarazem jest to tańsze rozwiązanie niż regularne uczęszczanie do restauracji. Koszty żywności w artykule są relatywnie niskie bo jest to tylko 350 zł, gdzie nie mówimy o wyjściach do restauracji. Więc koszt dzienny to 11,66 zł, gdzie za taką kwotę zjedz chociaż śniadanie, obiad i kolację. Raczej niemożliwe, jednak do zrobienia przez planowanie posiłków na dłuższy czas i wszystkie produkty znajdują swoje zastosowanie i możemy wykorzystać coś z poprzedniego dnia.

350 zł jak dla mnie to za mało, chyba, że bierzemy pod uwagę jedzenie, które dostajemy od rodziców, dziadków. Jest to dobre rozwiązanie, gdy chcemy oszczędzić trochę pieniędzy, jednak branie słoików na dłuższą metę może być dla rodziny delikatnie irytujące. Zdecydowanie preferuję samodzielne gotowanie w domu, nie dość, że sprawia przyjemność to jeszcze wychodzi taniej. 

ROZRYWKA
Osobą imprezową nie jestem, dlatego akurat ten wydatek jest dla mnie bardzo ograniczony. Jednak studenci słyną z rozrywkowego trybu życia, nie ma co ukrywać jest to spory koszt. Wejścia do klubów, alkohol, urodziny znajomego, kino są to „przyjemności”, na które nie oszczędzają. W rozrywkę możemy doliczyć koszty związane z chodzeniem na siłownię, basen czy tenisa. Ceny karnetów są zróżnicowane, jednak zaczynają się od 100 zł. 


UBRANIA

Zmieniając lokum czasem po prostu nie ma miejsca na zabranie ze sobą wszystkich ubrań, dlatego część z nich zostaje w domu, inne sprzedajemy, oddajemy. Zostają z nami te najpotrzebniejsze, jednak z upływem czasu wszystko się niszczy. W tym zestawieniu utrzymania studenta nie ma wcale wzmianki o odzieży, jednak moim zdaniem powinna być. Aktualnie okres jesienny wymusza na nas zakup płaszcza, kurtki, kozaków, czapki czy szalika a nie ma co ukrywać, jest to spory wydatek. Cena zależy od tego z jakiego materiału jest dana rzecz, jeżeli chcemy rzeczy porządniejsze cena będzie większa, więc zestaw zimowy może wynieść ponad 1000 zł. Głównie kobiety chcą dobrze wyglądać i lubimy kupować sobie nowe ubrania, dlatego uwzględnienie tego w zestawieniu utrzymania studenta jest ważne. 

KURSY I SZKOLENIA

Spora ilość studentów angażuje się nie tylko na uczelni, jednak inwestuje również w inne formy doszkalające. Kursy językowe, szkolenia sprzedażowe czy studia podyplomowe poszerzają naszą wiedzę, ale również zmniejszają zasobność naszego portfela. Dla studentów są ciekawe zniżki, ciekawe kursy językowe można znaleźć już od 500 zł za semestr, natomiast studia podyplomowe to już większy wydatek rzędu paru tysięcy złotych. 

KOMUNIKACJA

W zależności od tego jakim środkiem transportu się poruszamy nasze koszty są różne. Studencki bilet 3 miesięczny w Łodzi kosztuje niecałe 100 zł, natomiast jeżdżąc samochodem koszty są zdecydowanie większe, zależy jakie nasze auto ma spalanie i jaka jest droga do przebycia.
Jeżeli na uczelnię czy do pracy nie jest daleko, możemy jeździć rowerem, co znacznie zmniejszy koszty za dojazdy a dodatkowo poprawi naszą kondycję. 

OCHRONA ZDROWIA

Kolejna pominięta kwestia to zdrowie, pieniądze na leki, lekarzy, czy ubezpieczenie zdrowotne to kolejny wydatek. Jeżeli przykładowo tak jak ja nosisz aparat ortodontyczny, płacisz co miesiąc za wizytę u specjalisty co prawda niecałe 100 zł, jednak to kolejny wydatek ponoszony przez nas.Każdy z nas od czasu do czasu choruje, jednak to już nie zostało uwzględnione w artykule a przecież w zdrowym ciele zdrowy duch!



Jak widzimy 1000 złotych jest kwotą małą biorąc pod uwagę wszystkie powyżej wymienione czynniki. Podliczając najmniejszą kwotę za miesięczne utrzymanie studenta wynosi około 1800 zł, który bierze udział w kursie językowym, jeżeli nie ta kwota maleje do 1300 zł. Sami oceniamy jaka kwota jest nam potrzebna do utrzymania się, według Ciebie to dużo czy mało? Czy jest z czego oszczędzić?

 Jeżeli tekst był dla Ciebie przydatny proszę podziel się tym z innymi. Myślę, że byłoby warto zajrzeć dodatkowo tutaj i dowiedzieć się dlaczego warto oszczędzać, co nam to daje, ale jeżeli co do oszczędzania masz odmienne zdanie i ciągłe wymówki, które uniemożliwiają odłożenie pieniędzy, warto zajrzeć do posta dlaczego jeszcze nie oszczędzasz.

6 komentarzy:

  1. Warto zaznaczyć, że student z ograniczonym budżetem potrafi być naprawdę kreatywny. Osobiście znam takich co potrafili jeść makaron z ziemniakami lub ryżem na obiad. :D
    A tak poza tym, to fajnie napisany tekst. Dzięki przejrzystości przyjemnie się czyta.
    PS: Migawka ostatnio zdrożała i kosztuje ok. 112 zł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się mieszczę w około 600-700 złotych na miesiąc. Spokojnie ta kwota mi wystarcza bez oszczędzania i niczego mi nie brakuje, ale faktem jest, że mieszkam na akademiku, za który płacę jedynie 376 zł czyli jakieś 150-200 zł mniej niż płacą moi znajomi za mieszkania (Gliwice)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie za 3 lata to czeka, ale już mnie starsi kuzyni wprowadzili w "ten świat". Na razie jednak cieszę z tego, że siedzę na garnuszku u rodziców :D

    https://odbicie-lustra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Są ludzie , którzy są strasznie zapatrzeni w studia dzienne. Uważam, że takie studia nie zawsze, nie często są lepsze od zaocznych. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny tekst! Bardzo lubię twoją serię o finansach. Ten post daje do myślenia i ukazuje, że życie studenta nie jest wcale takie proste.
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  6. Próbuję oszczędzać jak się da, ale to bardzo trudne. :/ Średnio utrzymanie wynosi mnie ok. 1500 zł.
    zapomniany-pamietnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger