Czy aby przypadkiem nie minęłam się z powołaniem?

Od jakiegoś czasu wspominam Wam o moim nowym hobby, nowej pasji, która tkwiła we mnie już długo. Na blogu ukradkiem przemycam informacje o moich planach, które w mojej głowie osiągnęły już stadium rozkwitu, natomiast w praktyce pomysły dopiero raczkują i tworzą się pierwsze projekty rzeczy, które w przyszłości będą osiągały lepszą jakość i wygląd. Tworząc coś pierwszy raz nigdy nie będzie to idealne, jednak z czasem zobaczycie, że się wprawię i to, co będzie powstawać z moich rąk i nie tylko będzie przypominało ideał (ten z mojej głowy).

Jako mała dziewczynka wakacje spędzałam często u mamy w pracy, jednak nigdy się tam nie nudziłam, sprawiło to, że już od małego interesowało mnie szycie, jakby było delikatnie mówiąc zakorzenione w mojej głowie. Godzinami patrzyłam z podekscytowaniem, jak z kawałka materiału można zrobić przeróżne cuda, które później są noszone przez nas. 




Przeszło mi przez myśl ostatnio, że będąc na swoich ówczesnych studiach nie spełniam się do końca w tym, co chcę robić, dlatego zaczęłam na własną rękę szukać tego, co sprawia mi przyjemność i co mogę robić tracąc przy tym poczucie czasu. I przypomniałam sobie właśnie o tym, jak mama tworzyła i tworzy do tej pory cuda z tkaniny. Niewiele jest rzeczy, które potrafią mnie pochłonąć, że zapominam o całym świecie, ale teraz już wiem, że to właśnie jest szycie i projektowanie ubrań. 

I teraz dokładnie robię to samo, a przynajmniej się staram, z kawałka materiału, który nie ma żadnego kształtu, jest bezpłciowy, robię coś, co mi się podoba i do mnie pasuje. Wielokrotnie szukałam tych idealnych ubrań, które chodziły mi po głowie w sklepach i nigdy nie udało mi się znaleźć dokładnie tego, czego szukam a patrząc teraz rozwiązanie było tak blisko, po prostu trzeba było zacząć te ubrania tworzyć samemu. Nie chciałam mieć rzeczy ledwo dochodzącej do akceptowalnej w mojej szafie a teraz mogę mieć każde ubranie, jakie tylko mi się wymarzy.

Myślę czasem, że minęłam się z powołaniem nie idąc na ASP na projektowanie ubioru, ale jako 19 letnia dziewczyna podążyłam w drugą stronę moich zainteresowań, które są bardziej racjonalne. Jednak do tworzenia ubrań i własnych kolekcji nie potrzeba ukończenia szkoły, wystarczy bardzo dobra znajomość tego, co się robi. Kursy, szkolenia, warsztaty to tylko niektóre z tego, co mnie czeka, by osiągnąć stopień zadowolenia.

Zaczynam nową przygodę, zaczynacie ją ze mną, teraz będziecie widzieć na bieżąco to, co będę nosić i jak będę to tworzyć. Mam nadzieję, że będziecie oceniać moje projekty i wskazywać, co można poprawić, jednak dziś oznajmiam, że już za miesiąc pojawi się moja debiutancka sukienka, mam nadzieję, że Wam przypadnie do gustu! 

To, że może minęłam się z powołaniem nie oznacza, że całkowicie rezygnuję z tego, co chcę robić. Rozwijam się na własną rękę, robię to, bo mam w tym cel i wiem, że będzie to dobre nie tylko dla mnie, ale i dla Was, dlatego aby być na bieżąco zachęcam do zaobserwowania mnie na Facebooku (TU).

2 komentarze:

  1. Tak! Wiedziałam że nas dużo łączy ale nie wiedzialam ze az tyle. Super! Kibicuje bardzo mocno i bede oczywiscie obserwowac Twoje dalsze poczynania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę powodzenia! Super, że odnalazłaś swoje powołanie! :*
    blaack-pearl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger