Jeżeli nie będziesz próbować, nie dowiesz się co lubisz.

Bardzo rzadko piszę przy stole, ogólnie rzadko robię cokolwiek na stole, raczej traktuję to jako zbiorowisko różnych rzeczy, przeważnie moje teksty powstają leżąc w łóżku z kubkiem herbaty i psem u boku, jednak dzisiaj jest zupełnie inaczej. Siedzę przy stole, który jest zawalony różnymi rzeczami, bo nigdy nie ma czasu ich ogarnąć, przesuwając to co aktualnie znajduje się pod ręką, by znaleźć miejsca na laptopa i herbatę. Trochę podobnie, jednak jakoś inaczej, jakoś wiem, że przy stole raczej nie usnę w trakcie pisania wpisu, co czasami mi się zdarza. Chcę próbować nowych, innych alternatywnych rozwiązań do robienia czegoś lub stricte robienia czegoś innego, sprawdzania tego, co jest dla mnie a co nie do końca. 

Codziennie robimy praktycznie to samo: praca, dom, dzieci, trening, sprzątanie, gotowanie, pranie i inne „domowe rzeczy”, w których często zapominamy, co tak naprawdę chcielibyśmy robić i o czym marzyliśmy będąc dziećmi.  Niektóre czynności wykonujemy automatycznie i nie szukamy w nich jakiś emocji, w sumie większość czynności, które robimy nie sprawia nam żadnej przyjemności, nie powiesz mi przecież, że sprzątanie garów sprawia, że się uspokajasz i jesteś szczęśliwa. Wpadająca w nasze życie rutyna tworzy w nas taką ogromną bańkę „Chęci zrobienia czegoś, ale nie wiadomo czego, jak i kiedy”, tylko pamiętaj, że każda bańka kiedyś pęka. 


PRÓBOWANIE JAK DZIECI

Jak byłam dzieckiem zawsze chciałam próbować wielu rzeczy a to nauka pływania, język obcy, rolki, rower, tenis, konie i wiele innych aktywności, by poznać to, co mi się podoba. Praktycznie co tydzień coś innego, przez co podejrzewam, że moja mama nie nadążała w pewnej chwili za mną. Dzięki temu mamy wtedy szansę lepiej poznać siebie i to, co nam pasuje. Dzieci mają to do siebie, że są po prostu ciekawe, co daje im ogromne szanse na szukanie takich aspektów życia, w których mogą się potencjalnie rozwijać. 

Mam wrażenie, że teraz coraz więcej osób wzięło sobie do serca rady mówców motywacyjnych, by szukać siebie, przecież stare porzekadło mówi, że „zawsze jest dobry czas na zmianę”, na każdą zmianę, taką dotyczącą pracy, rzucenia palenia, rozpoczęcia diety i zdrowego stylu życia, wyróżnienia się, znalezienia pasji itd. Szukamy tego czegoś, co nas porwie, co będzie nam się tak podobało, że zgubimy poczucie czasu. 

Szukamy czegoś dla siebie, dlatego tyle razy zmieniamy pracę, tyle razy zmieniamy mieszkania i miejsca zamieszkania, zmieniamy znajomych, ale przede wszystkim zmieniamy siebie, by być tym, kim chcemy być w naszej głowie. Poprzez próbowanie różnych rzeczy uświadamiamy sobie co chcemy robić a czego absolutnie nie chce dalej robić. Ja tam miałam w przypadku pracy. Pracuję od 17 roku życia i pierwsza praca, którą miałam to była praca w gastronomii i jeżeli ktoś mi powie, że jest to praca łatwa i przyjemna, to się grubo myli. Jest zupełnie odwrotnie, gdy pracowałam w kawiarni często zdarzało się, że o 8 godzinach pracy mogłam zapomnieć, natomiast przywitać nienormowany czas pracy, gdzie bardzo często było to ponad 14 h. Taka praca nauczyła mnie, że nie chcę nigdy więcej pracować w ten sposób. Nigdy więcej. 


GŁÓWNA MYŚL

I dochodzi do myśli, gdzie próbowanie oznacza dla nas szansę na poznanie siebie. Nie dowiesz się, czy potrafisz zarządzać swoją firmą, jeżeli nie założysz firmy, nie dowiesz się czy nowy związek będzie dobry, jeżeli masz strach w oczach przed zagadaniem do faceta, nie dowiesz się czy potrafisz coś zrobić, jeżeli tego nie spróbujesz. I nie uda Ci się raz, drugi, trzeci, ale co z tego, czy to od razu nas przekreśla? Nie. 
 
Co roku w styczniu kładziemy przed sobą kartkę i spisujemy postanowienia, co chcemy zrobić, czego spróbować, co poprawić, jednak często nie dochodzą one nawet do skutku, bo nie próbujemy tego robić. Nie nauczysz się języka nie mówiąc, nie nauczysz się tańczyć nie tańcząc. Chcemy zmienić w swoim życiu wszystko, jednak nie potrafimy skonkretyzować tego co faktycznie chcielibyśmy zmienić. Nasze pragnienia są coraz to bardziej globalne, chcemy schudnąć, mieć ładną sylwetkę i zdrowo jeść, przy tym może rzucić palenie i zarabiać dobre pieniądze. 



Żyjemy szybko i nie mamy czasu na ciągłe zmiany, próbowanie wielu rzeczy zabiera nam mnóstwo czasu, energii oraz pieniędzy. Nie chcemy przegapić szansy życia, szansy na zdobycie czegoś lepszego. Tylko co z nami, jak działa na nas taki pęd, w którym ciągle żyjemy, czy to nie jest tak, że zatracamy nasze pragnienia i wartości na rzecz kariery. Czy próbowanie schodzi na drugi plan, bo ważne jest to, by nie wypaść z obiegu i przyporządkować całe nasze życie pod pracę. 

Sama staram się próbować wiele, mam wiele marzeń, planów, które realizowałam i realizuję. Wiem, że przede mną jest wiele dróg i to ode mnie zależy, którą drogę wybiorę, jednak jeżeli nie ta, to inna, nie ma się co załamywać, jak coś nam nie wyjdzie, to naturalne. Określenie tego, jak powinno wyglądać nasze życie powinno wychodzić od nas, a nie od osób pośrednich, jak to ktoś powiedział „Nasze życie jest podróżą, szkoda tylko, że nikt mi dobrze nie zapakował walizek”, te „walizki’ pakujemy sobie sami. To my odpowiadamy za siebie, to my poznajemy świat w sposób jaki chcemy, to my staramy się robić to, co sprawia, że polepszamy się w tym co robimy. Nie próbując, nie dowiesz się co jest dla Ciebie, co lubisz, czego nie lubisz, co chcesz robić w swoim życiu i czego absolutnie nie chcesz robić. Nie dowiesz się tego siedząc ciągle na dupie. 

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis koniecznie napisz mi o tym w komentarzu, będzie mi niezmiernie miło, gdy podzielisz się z innymi tym wpisem za pomocą przycisków poniżej. Dodatkowo zachęcam Cię do zapisania się na mojego newslettera! Dowiesz się tam czegoś, czego nie wie nikt!


3 komentarze:

  1. W samo sedno! Trzeba próbować, a nie użalać się nad sobą. Znam wiele osób, które uważa, że nic się nie da a tak naprawdę nawet nie próbują. Bardzo wiele możemy zdziałać tylko czasami sami o tym nie chcemy się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już tyle chcę robić rzeczy, że czasu mi nie starcza. Jednakże jak ja zaczynałam wiele reczy swoich zainteresowań też zaczynało się od prób :) Pozdrawiam i obseruje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo trafne spostrzezenia :-) Trafil do mnie ten tekst :-) ja mam z tym wielki problem.Wielu rzeczy nie probuje w obawie przed tym ,ze wyjdzie ze jestem kiepska,nijaka a wszyscy dookola osoagaja sukcesy :-( Chce to zmienic to tylko proba nic wiecej :-)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger