4 rzeczy, których nikt Ci nie powie na temat prowadzenia bloga

Jeżeli kiedykolwiek myślałeś o tym, by zacząć pisać swojego bloga, ale jeszcze tego nie zrobiłeś, to jest dobre miejsce dla Ciebie. Często słyszymy o tym, jak to komuś się udało i, że jest to naprawdę banalne i wystarczy tylko dobry temat i już jakoś leci, jednak spotkanie z rzeczywistością często sprowadza nas na równe nogi i pokazuje, że wpisy, które miały być świetne dla innych, nie są wcale czytane, przez co odechciewa nam się wszystkiego, bo mamy wrażenie, że piszemy tylko dla siebie. Proces powstawania wpisów u każdego wygląda zupełnie inaczej, mój się zmienił na przestrzeni lat, bo jak wiecie nie jest to mój pierwszy blog, jednak pierwszy blog, którego traktuję jako pewnego rodzaju projekt.

Pisanie swojego bloga to nie tylko chwała, blask i sława, którą często widzimy na portalach społecznościowych, ma to tak samo pozytywne strony, jak i te negatywne. Oczywiście nie zamierzam mówić Ci o tym, jak ciężka jest to praca nad pisaniem tekstów, przerabianiem zdjęć, uczęszczaniem na sesje zdjęciowe i wyszukiwanie najlepszych tematów na bloga, jednak o tym, o czym często się nie mówi. Blogosfera to taki twór, w którym niekoniecznie znane są zasady gry, inaczej blogowało się kilka lat temu jak stawiałam swojego pierwszego bloga i sprawy "fashion" były dla mnie priorytetem, a zupełnie inaczej jest teraz, gdy chcę, aby każdy tekst, który piszę był w jakiś sposób merytoryczny, bo po co wstawić coś, by tylko było, skoro wiem, że jestem w stanie zrobić coś, co może komuś pomóc. 




JESTEŚ SAM

Nawet teraz, jak siedzę przed otwartym Wordem pod kocem i z herbatą w ręku, jestem sama. Nikt za mnie tego nie napisze, nikt za mnie nie wymyśli tematu, na który chcę się wypowiedzieć. Niezależnie od tego, jak wiele osób Cię czyta, ilu masz subskrybentów, ile zawiązałeś znajomości dzięki blogowaniu, jesteś w tym sam. 

Jesteś sam przed pustą kartką zapełniając ją powoli swoimi myślami i kreując powoli tekst w głowie, który ma się magicznie pojawić w dokumencie, niestety migający kursor często wyprowadza Cię z równowagi, bo tracisz myśli i widzisz znów czystą kartkę, bo to co napisałeś nie ma sensu. 

Nikt nie ponosi odpowiedzialności za to, co pojawi się na Twojej stronie, nikt inny nie zostanie za to pochwalony albo zlinczowany, nikt inny tylko Ty, dlatego zapadły mi w pamięć słowa: "W ten świat nie warto wchodzić nie mając wyrobionego poczucia własnej wartości." i zdecydowanie się z tym zgadzam. Jesteś sam w całym procesie tworzenia, pisania, przerabiania, wymyślania tłoczno robi się dopiero, gdy klikając opublikuj wypuszczasz na świat swoje nowe dziecko, które jest narażone na krytykę. 

KROK OD SUKCESU I KROK OD PORAŻKI

Zbudowanie zdrowej relacji pomiędzy Tobą a Twoimi czytelnikami wymaga naprawdę sporo czasu, budujemy wtedy zaufanie, którym obdarzają nas nasi odbiorcy a my sami czujemy, że robimy to dla kogoś a nie tylko dla siebie. Tworzymy swój wizerunek, pozwalamy się poznać innym ludziom, to my mamy w rękach swój wizerunek. 

Wystarczy tylko podejmować dobre decyzje, jednak słowo "dobre" nie jest ani trochę konkretne, dlatego nigdy nie wiemy, jak zostaniemy odebrani przez innych. Nasz tekst może okazać się strzałem w dziesiątkę albo kompletną klapą, na którą niepotrzebnie straciliśmy czas. Jednak czy jest to takie proste pozostaje kwestią umowną, potrzeba wiele by zyskać wiernych czytelników i naprawdę niewiele potrzeba, żeby przestali być Twoimi odbiorcami. 



MAŁO KTO ODBIERZE ZAWÓD "BLOGER" NA POWAŻNIE


Osobiście nie traktuję bloga, jako mój zawód, prowadzę go spełniając się pod względem hobby oraz poprawienia swojego języka pisanego, nie wykluczam możliwości, żeby w odległej przyszłości stało się to moim pełnoprawnym zawodem, jednak na chwilę obecną hobby to podstawa. 

Czytamy o wielu osobach, które porzuciły swoją normalną, dotychczasową pracę na rzecz bloga, który stał się ich pełnoetatową pracą, moje zdanie na ten temat brzmi: Im więcej osób zastanawia się nad fenomenem tego zawodu, tym lepiej dla osób, które mogą robić to co chcą i rosnąć w swoich oczach i w oczach innych. 

Samozaparcie w dojściu do swojego celu to podstawa, pomyśl sobie o ludziach, którzy będą z niesmakiem, niedowierzaniem patrzeć na Twój sukces, musisz się na to odpowiednio przygotować psychicznie. 




CZYTANIE O SOBIE PÓŁPRAWD i GÓWNOPRAWD

Nieważne, co robisz, jeśli pokazujesz to publicznie musisz nastawić się na różne opinie osób, niektóre przychylne, niektóre wręcz takie, że zastanawiasz się, dlaczego w ludziach jest tyle jadu skoro oni nawet Cię nie znają. Wiele osób myśli, że w internecie są całkowicie anonimowi przez co nie hamują słów i sprawiają przykrość innym. 

Wchodzenie w świat, gdzie ktoś ma oceniać to, co robisz wręcz wymusza na Tobie posiadania ogromnej poczucia własnej wartości. Wiele razy czytałam o sobie w internecie różne rzeczy, które z prawdą miało tyle wspólnego co ja z naprawą silnika w aucie, ale nie przejmuję się tym zupełnie, bo wiem jaka jest prawda i nie tyle, co moja pewność siebie, co moje poczucie własnej wartości nie pozwala mi przejmować się takimi komentarzami. 

Jestem jak najbardziej za konstruktywną krytyką, bo przez to możemy zmienić coś co nie do końca pasuje innym ( w moim wypadku było tak z czcionką bloga, którą zmieniłam po to, by Wam czytało się lepiej), jednak jeżeli ma to być zwykły "hejt" bez żadnych podstaw to nie ma dla mnie sensu wysilanie się na mój komentarz w ten sprawie. 

Zakładając bloga pamiętajmy o tym, że to nie tylko darmowe rzeczy od firm, świetne pieniądze i mało pracy, ale ogromna ilość pracy nad prowadzeniem swojej strony, by jakoś prosperowała oraz ogrom pracy nad sobą, by nie dać się przysłowiowo zjeść hejterom. Pamiętam, jak pewnego dnia napisał do mnie znajomy właśnie z zapytaniem o to, kiedy zaczyna się zarabiać na blogu i czy przychodzi to łatwo, uwierzcie mi, że do tej pory nie widzę jego jakichkolwiek poczynań w tym kierunku. Nie wszystko przychodzi od razu, nikt na start nie da Ci kredytu zaufania, musisz zachęcić ludzi do siebie a dopiero później możesz otrzymać coś w zamian. 

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis zapraszam Cię serdecznie do podzielenia się tym w komentarzu, będzie mi niezmiernie miło, gdy pokażesz ten wpis innym, którzy chcą zacząć swoją przygodę z blogowaniem za pomocą przycisków poniżej. 

A jeżeli chcesz być ze mną na bieżąco zapraszam Cię serdecznie na mój newsletter, gdzie pokazuję treści, które nie pojawiają się na blogu. 

11 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą w 100% bardzo przemyślany i mądry wpis. Pozdrawiam:)
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zanim zarejestrowałam swojego bloga zajęło mi dwa miesiące by przeanalizować wszystkie za jak i przeciw i w końcu konkurs w którym dostałam się do finałowej 15 dał mi znak, że może fajnie pokazać się światu skoro już komuś się to podoba:D i myślę, że to była bardzo dobra decyzja z mojej strony, bo mogę dać upust swojej fantazji jaki stworzyć swego rodzaju bazę danych, dzięki której mogę się doskonalić. Sam fakt tego, że cofam się o 2-3 posty do tyłu i już wiem co chcę poprawić mimo, że dopiero raczkuję w blogosferze daje mi siłę do doskonalenia siebie, nabierania pewności w tym co robię.
    Bardzo fajny wpis! Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci za ten wartościowy wpis.
    Pozdrawiam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bloga prowadzę od niedawna, ale z całym tym postem mogę się w 100% zgodzić. Wszyscy widzą tylko taką piękną okładkę, a gdy zajrzą do środka to już nie jest takie fajne jak się wydaje. Choć nie ukrywam prowadzenie bloga sprawia mi bardzo dużo radości,ale nie ukrywam ,iż trzeba włożyć w to dużo pracy.
    missmecenaska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie takim prawdziwym zderzeniem ze ścianą był pierwszy hejter :) Musiałam to jakoś przyjąć na klatę, ale musiałam też wtedy pierwszy raz włączyć moderację komentarzy. Im więcej ludzi pojawia się na blogu - tym większe ryzyko takich zachowań.
    Rzeczywiście prowadzenie bloga nie jest specjalnie łatwe- należy skleić nowy wpis, ogarnąć go, pokazać innym, a mamy również swoje życie. Mimo to uwielbiam blogować - to jest moje hobby <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsze to robić to co się lubi. Jak piszesz, ludzie często myślą, że blogowanie to taka prosta sprawa i "łatwy pieniądz" do zarobienia. Rzeczywistość jest zupełnie inna dlatego jeśli robi się to naprawdę z pasją ma się szanse przetrwać w tym "odmiennym i różnorodnym" środowisku, w innym przypadku nie ma szans.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja prowadzę swojego bloga już jakieś 5 lat i zdecydowanie zgadzam się z tym wszystkim. Też długo szukałam swojej drogi, ale również traktuje go tylko jako hobby. Często czytam Twoje wpisy i muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem. Nadają się idealnie "do kawy" i potrafią dać wiele do myślenia. Trzymam kciuki co do dalszego blogowania ;) Zapraszam Cię do mnie. Dzisiaj pojawił się nowy post. Pozdrawiam cieplutko x http://mademoisellekinga.blogspot.com/2017/05/met-gala-2017-przeglad-stylizacji.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny wpis! Ujęłaś tutaj 100% prawdę. Ja dopiero prowadzę swojego bloga nieco ponad rok i wiem, że każdy wpis wymaga staranności i sumienności. Trzeba mieć samozaparcie i wiedzieć czego się chce. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny, prawdziwy wpis, dający odrobinę do myślenia. Rzeczywiście jest tak, że nasz blog, to nasze myśli, nikt za nas tego nie zrobi. Cierpliwość i konsekwencja to na pewno cechy, które są tutaj potrzebne. Ludzie bardzo często bagatelizują pracę, którą wkładamy w tworzenie blogów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze to wszystko ujęłaś. Dopiero zaczynam pisać, rozglądam się i widzę, że jest tak jak to opisałaś. I zgadzam się, że poczucie własnej wartości jest tu bardzo ważne. Mam nadzieję, że dojdę do etapu, gdzie będę czuła, że ktoś więcej mnie czyta niż tylko ja sama :) Jak dotąd tylko mój jeden wpis został skomentowany - ale poczułam się świetnie, gdy zobaczyłam że ktoś mnie czyta i go to interesuje, że wywiązała się jakaś interakcja.

    OdpowiedzUsuń
  11. Założyłam bloga kilka lat temu i zostawiłam go. Teraz wracam i chcę go prowadzić na poważnie. To ogrom pracy, dyscypliny, kreatywności ale i dystansu i zdrowego rozsądku. Nie oczekuję niczego. To ma być dla mnie przyjemność. Czasem wątpię czy dam radę. Ale chyba każdy twórca ma takie chwile zwątpienia. Lubię pisać i w przyszłości chciałabym żeby coś fajnego z tego powstało.
    Może warto robić, pisać, próbować nie oczekując oklasków, zachwytów i pieniędzy ;). Jeśli kiedyś będą z tego jakieś pieniądze to super a jak nie to chociaż się wypiszę i ktoś to przeczyta :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger