Jak radzić sobie z pokusą wydawania pieniędzy?

Ludzie lubią to uczucie, kiedy kupują sobie rzeczy, o której marzyli lub udało im się je złapać po okazyjnej cenie, natomiast właściciele sklepów dają nam mnóstwo okazji, żebyśmy to właśnie w ich sklepie znaleźli najlepsze produkty po okazyjnych cenach. Czas promocji jest teoretycznie dwa razy w roku, na okres wiosenny i jesienny, jednak w praktyce możemy znaleźć o wiele więcej powodów, dla których to sklepy dają nam dodatkowe zniżki, walentynki, dzień kobiet, dzień dziecka i wiele innych, wszystko po to, żeby wydawać pieniądze na rzeczy, których niekoniecznie potrzebujemy i niekoniecznie chcemy

Patrząc ostatnio w moją szafę zauważyłam ogromne braki w podstawowej odzieży, szczególnie ubrań wiosenno-letnich, których suma wynosi 0, co skłoniło mnie do zaplanowania wypadu na zakupy, które niestety są dla mnie ogromną męką. Jednak trzeba coś na tyłek założyć i właśnie w ten sposób pojawiłam się w sklepach na poszukiwaniach odzieży. Nie wiem jak Was, ale mnie przytłacza ilość osób, które dokonują zakupów w tym samym czasie na tak małej powierzchni sklepowej, przez co jeszcze zanim zacznę chodzić za tymi wszystkimi potencjalnymi perełkami, już chcę jechać do domu, co jak dla mnie jest już dobrym pretekstem do niewydawania pieniędzy.




PIENIĄDZE ZARABIA SIĘ DŁUGO I TRUDNO, WYDAJE SZYBKO I ŁATWO

Pierwszą najistotniejszą zasadą jest sama świadomość tego, jak długo i trudno zarabia się pieniądze a jak łatwo i szybko jest się ich pozbyć kupując coś dla siebie czy innych. Pomyśl ile i jak ciężko musimy pracować, by kupić sobie daną rzecz. Pracujemy za różne stawki godzinowe, dlatego każdy z nas postrzega inaczej rzeczy, jako tanie czy drogie. Coś, co dla jednych jest nieosiągalne, dla innych jest normalnością. 

Odkąd poszłam do pierwszej pracy i zarabiałam pieniądze, oczywiście nie były to wielkie sumy, jednak zawsze coś, już od tamtego okresu miałam w głowie to, że muszę pracować ileś godzin, by kupić sobie spodnie, jednak bardzo często sprowadzało się do tego, że opuszczałam sklep i jechałam do domu, bo zarobione pieniądze nie były warte tych spodni, które były moją zachcianką.   

Teraz wracając do domu z kilkoma pięknymi sukienkami mam ogromne poczucie winy, że kupiłam coś dla siebie i wydałam pieniądze, które mogłabym inaczej zagospodarować, jednak pocieszający jest fakt, że mam, co założyć na tyłek i że posłużą mi na dłużej ze względu na swoją ponadczasowość, elegancję oraz jakość. Zawsze wydając pieniądze mam w głowie to, ile muszę na nie pracować i jak wiele czasu poświęconego na pracę mnie one kosztują i czy dana rzecz, która ma się pojawić jest warta tych pieniędzy.


JAKOŚĆ A NIE ILOŚĆ

Na ten moment zakupy są dla mnie katorgą, szczególnie, dlatego, że idąc do sklepu mam w głowie obraz tego, jak dana sukienka czy bluzka powinny wyglądać i na mnie leżeć, jednak oczekiwania są zupełnie inne. Znajdziemy wszystko i nic, przez co często kupujemy byleco, by po prostu coś kupić i mieć z głowy na jakiś czas. Dobre jakościowo produkty kosztują więcej, jednak warto zaopatrzyć się w coś, co posłuży Ci dłużej niż 3 miesiące. 

Ubrania z sieciówek często pozostawiają wiele do życzenia, szczególnie chodzi mi, o jakość, przez co tak niechętnie kupuję właśnie w centrach handlowych. Mam wrażenie, że są to ubrania na kilka prań i później już nie wyglądają dobrze i trzeba je wyrzucić. 

Powoli jednak zastanawiam się nad wyprodukowaniem serii ubrań dla siebie, które będą zgodne z tym, co siedzi w mojej głowie i co będzie dla mnie odpowiednie oraz mam nadzieję pokazać Wam je w przyszłości i że Wam się spodobają.



NIE KUPUJ, DLATEGO, ŻE TANIE

Pewnie nie raz zdarzyło Ci się kupić coś tylko, dlatego, że jest to tanie i właśnie w ten sposób na naszych półkach zalegają sterty książek, które nigdy nie były otworzone, ramki na zdjęcia ( jak w moim przypadku, które kupiłam tylko, dlatego, że po prostu były po okazyjnej cenie a teraz leżą i się kurzą), ubrania, których jakość nie powala, ale po domu może być i kupujemy po kilka sztuk. 

Nie zawsze to, co tanie jest złe, wręcz przeciwnie, istnieje wiele tańszych zamienników, których jakość jest zdecydowanie lepsza niż produktu bazowego, tak jest w przypadku drogich kosmetyków, których zamienniki możemy znaleźć już w dostępnych drogeriach  kosmetycznych. 

Pamiętam, że jak byłam młodsza moje zakupy lumpeksowe zawsze kończyły się pełną siatką ubrań, które niekoniecznie mi się podobały, jednak brałam je, bo były tanie i właśnie w ten sposób stałam się posiadaczką większej szafy ubrań, które nie do końca pasują do mnie i moim upodobaniom oraz chudszego portfela. Ziarnko do ziarnka jak to mawiają i uzbiera się całkiem pokaźna kwota, która po prostu wyciekła z portfela. 

NIE KUPUJ, GDY CIĘ NIE STAĆ

Zdarza Ci się zapożyczać u znajomych lub w bankach? Jeżeli odpowiedź na to pytanie brzmi tak, to bardzo niedobrze. Niby wiemy, że potem oddajemy więcej, jeżeli chodzi o banki czy inne instytucje pożyczkowe, jednak i tak kuszą nas dodatkowe środki na wakacje, na lepszy samochód czy na nowy dom. O ile dom jest inną formą inwestycji to wakacje, które potem będziesz spłacać przez najbliższych kilka lat, nie wyglądają już tak korzystnie. 

Kupujemy wtedy, kiedy mamy na to pieniądze, jeżeli nie mamy to je zbieramy. Nie chcemy przecież jednej pożyczki spłacać kolejną i mieć ogromną pętle długów, które w razie wypadku będą spłacać nasi bliscy.


NIE INWESTUJ W RZECZY, TYLKO W UMIEJĘTNOŚCI I KWALIFIKACJE

Myślimy o tym, by polepszać nasz standard życia i kupujemy sobie coraz to nowsze gadżety, które usprawniają nasze życie, jednak nie polepszają naszego stanu zawodowego. Co do Twojego zawodu ma nowy laptop, nowa sukienka czy piękne kwiaty w ogrodzie? 

Sama czekam na kuriera, który ma przywieźć mi w niedługim czasie aparat, powiesz, że jestem hipokrytką, bo mówię o tym, by nie kupować rzeczy tylko umiejętności, jednak, jeżeli kupujesz coś, co podnosi Twoje kwalifikacje i uczysz się czegoś nowego, nie jest to zakup na marne. Zawsze marzyłam, by nauczyć się robić zdjęcia, jak wiecie przed obiektywem czuję się bardzo dobrze, dlatego chcę nauczyć się i zobaczyć jak to jest stać po drugiej stronie aparatu i samemu próbować swoich sił w fotografii. Nigdy nie wiadomo, co z tego będzie, jednak dopóki nie spróbujesz, nie dowiesz się czy coś jest dla Ciebie czy nie. 

Kupuj rzeczy, które pomogą Ci się rozwinąć a nie będą tylko chwilową zachcianką, której potem możesz żałować. 

Pokus do wydawania pieniędzy jest wiele, szczególnie, jeśli pieniądze przyszły niespodziewanie, prezent w postaci dodatkowej gotówki, której nie było w planach, więc nic się nie stanie, jeśli wydamy te pieniądze, przecież nawet nie braliśmy na nie poprawki. Wychodzę z założenia, że lepiej właśnie taką dodatkową gotówkę odłożyć na później, nigdy nie wiesz, kiedy będziesz potrzebował jej bardziej niż nowej gry na konsolę. Poznanie wartości pieniądza pomaga w utrzymaniu dobrej kondycji finansowej naszego portfela a szacunek do niego pozwala na rozsądne gospodarowanie swoim budżetem.

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis zapraszam Cię serdecznie do innych postów związanych z tematyką finansową w tym tekście dowiesz się, dlaczego jeszcze nie oszczędzasz i czy faktycznie jest to takie trudne  natomiast w tym czy aby na pewno Twoje decyzje są samodzielne. Zachęcam do podzielenia się swoją opinią w komentarzach oraz będzie mi niezmiernie miło, gdy podzielisz się wpisem z innymi za pomocą przycisków poniżej! 


7 komentarzy:

  1. Oj tak, jestem królową wydawania pieniędzy, których nie mam, na rzeczy, których nie potrzebuję. Staram się z tym walczyć i coraz lepiej mi idzie, jednak wciąż w szafach zalegają stosy rzeczy, w których nie chodzę i raczej chodzić nie będę, ale nie mam jakoś siły zabrać się za generalne porządki. W końcu jednak będę musiała to zrobić. Na razie uporałam się z kosmetykami i bibelotami, a to i tak dużo, jak na mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis. Ja właśnie trochę przyhamować z zakupami. Czasami właśnie zdarzało mi się kupić coś bo tanie, to okazja. A potem i tak w tym nie chodziła bo nie podobało mi się aż tak. Głupota, ale co zrobić ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Heh idealny wpis dla mnie , lecz wątpię w to ,że się powstrzymam. Zapraszam również do mnie http://wdobrym-stylu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mądry wpis. Ja mam fale - raz się trzymam, a nagle "popłynę", ale walka trwa :) Mi bardzo pomogły w niewydawaniu dwie rzeczy: 1. Moją ukochaną aktywnością są podróże (zajrzyj na moj blog, będzie mi miło!:) ) i przeliczam potencjalny, najczęściej zbędny wydatek na... wydatki podróżne. W sensie - jak sobie uzmysłowię, że za cenę, dajmy na to tej kiecki, mogę mieć 4 dni w Indiach wliczając w to nocleg, zwiedzanie i jedzenie, albo bilet tanich linii do Portugalii - to mi zupełnie przechodzi ochota na zakup :D 2.Kiedy mam większą mobilność finansową i zaczyna mnie "świerzbić" portfel, to pomagam zwierzętom - zbiórki np. na konkretny zabieg dla jakiegoś zwierzaka, schroniska, wirtualne adopcje, datki, składka na uratowanie konia z rzeźni etc Polecam - satysfakcja o wiele większa niż z kolejnej szmatki, kosmetyku czy gadżetu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wpis ;) Sama mam ogromny problem z zakupami, po prostu kocham uczucie posiadania nowej rzeczy. Szkoda tylko, że po dwóch, trzech dniach uczucie to gaśnie, bo rzecz ta nie jest już taka nowa :/ Na szczęście nie mam na tyle problemu, by się zapożyczać, czy nie jeść na rzecz nowej palety cieni, jednak wiem, że spokojnie przeżyłabym z mniejszą ilością zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny post. Ujęłaś wszystko tak jak trzeba. Ja też teraz bardziej rozważnie wydaje pieniądze. Staram się robić to wszystko przemyślanie i potem nie żałować. Wolę kupić jedną rzecz a porządną, która starczy mi na dłużej, niż kilka złych jakościowo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger