Gdzie te kobiety

Ostatnia publikacja na facebooku skłoniła mnie do przemyśleń na temat współczesnego wizerunku kobiety. Lansowane trendy nakierowują nas jak mamy wyglądać, jak się zachowywać i co robić, przez co znalezienie swojego stylu jest jeszcze trudniejsze niż wcześniej. Różne reklamy pokazują nam swój ideał i jak wygląda prawdziwa kobieta. Pewnie nie raz widziałyście okładki gazet, które wręcz kipiały od photoshopa i idealnych ciał modelek i modeli. Zastanawialiście się kiedyś dlaczego?

Idąc po ulicy mam wrażenie, że każda z nas wygląda dokładnie tak samo, twarz pokryta makijażem w sposób niemal idealny, brwi przerysowane a twarz wykonturowana do granic możliwości, by wyszczuplić wszystko, co tylko się da, czasem da się odróżnić osoby tylko i wyłącznie po ich sylwetkach i ubraniach, które się zmieniają, chociaż w ówczesnej modzie na bycie fit coraz trudniej jest dostrzec różnice w społeczeństwie. Kiedyś różnorodność była czymś normalnym, teraz każda kobieta próbuje być kolejnym klonem wykreowanych przez media gwiazd, których zachowanie pozostaje wiele do rzeczenia.




IDEAŁ KOBIETY

Jestem ciekawa, jak będzie wyglądać ideał kobiety za parę lat, jeżeli już teraz jest to dla mnie przerysowane. Powiększanie dosłownie wszystkiego, poczynając już o najmniej kontrowersyjnego biustu, przez usta, policzki, pośladki, usuwanie cellulitu. Naprawdę twarz, która jest wręcz powypełniana substancjami mającymi poprawić nasz wygląd jest taka piękna? Twarze w gazetach pełne photoshopa, ciała poprawiane, mięśnie malowane i pseudo zdrowy, właśnie tym karmione są kobiety na całym świecie wpadające w kompleksy dotyczącego swojego ciała.

Miałam ostatnio okazję widzieć na własne oczy piękną kobietę, która niestety oszpeciła się właśnie powiększaniem ust, które wyglądały po prostu jak tyłek pawiana w dodatku z opuchlizną. Po co się tak szpecić? Zastanawiam się, czy właśnie takie kobiety mają świadomość, jak będą wyglądały za 5 czy 10 lat, jak będzie wyglądać ich skóra, jak ich usta. Do końca życia będą nakłuwać się igłą, by ciągle poprawiać swoje błędy? Rozumiem poprawę wyglądu, jednak z umiarem, robienie sobie krzywdy poprzez różnego rodzaju zabiegi kosmetyczne czy operacje chirurgiczne jest tylko stratą pieniędzy.

GDZIE TE KOBIETY

Gdzie te kobiety, które emanowały szykiem a nie gołym tyłkiem na imprezie, gdzie te kobiety, które kokietowały i podrywały mężczyzn swoją inteligencją a nie tym, że może warto by iść z kimś do łóżka, gdzie te kobiety, które były skromne, a nie wyuzdane i wulgarne, gdzie te kobiety, które miały klasę i pokazywały ją wszędzie bez pokazywania swojego ciała każdemu, gdzie kobiety, które były wierne i związek z mężczyzną był najważniejszy na świecie, a nie jak teraz zdrada na każdym kroku i układ z facetem, którego i tak masz gdzieś. Gdzie kobiety, które były oczytane i wiedza była dla nich priorytetem a nie to, czy potrafisz się malować czy ułożyć ładnie włosy.

Gdzie szacunek do siebie, mam wrażenie, że niektóre kobiety straciły go wraz ze swoim pierwszym razem. Gdzie kobiety, dla których wartości były czymś ważnym, gdzie kobiety, które nie leciały na pieniądze, które w dzisiejszych czasach są wyznacznikiem wszystkiego, tego jakim jesteś człowiekiem, tego ile możesz dać komuś, wszystko jest przeliczane na pieniądze związek, miłość, rodzina, przyjaciele, znajomi, szkoła, teraz możesz kupić praktycznie wszystko oprócz szczerości i uczciwości.

Nie kupimy emocji, nie kupimy prawdy. Apeluję do kobiet dbających o swój wygląd, by zadbały również o swoje wnętrze. Piękno przeminie, jednak to co masz w głowie nigdy.



BYCIE WYZWANIEM

Dostajemy wszystko na tacy, począwszy od pieniędzy od rodziców poprzez naszą drugą połówkę, która od samego początku jest otwartą księgą i niczym nas nie zaskoczy. Nie mam tu na myśli kobiet "suk", które myślą, że mogą mieć wszystko i na wszystko zasługują nie dając od siebie nic, jednak myślących, że należy im się zbiór dobrodziejstw. Mówię o kobietach dla których mężczyzna jest w stanie zrobić wszystko, co w jego mocy, by spotkać się z drugą osobą, porozmawiać, zmienić się dla niej/niego.

Wyzwanie jako forma poprawy swojej osoby, działa to w dwie strony, gdzie jedna osoba napędza drugą, pomaga, wspiera i motywuje do "wyścigu w którym oboje wygrają". Ściganie się z sobą, sukcesami, sobą, poprawą.  Gdzie kobiety, które są wyzwaniem dla mężczyzn a nie jednorazową przygodą, która może zakończyć się niechcianymi konsekwencjami.

Znalezienie drugiej połówki to nie lada wyzwanie, szczególnie w dzisiejszych czasach, gdzie dosłownie wszystko jest przerysowane i wyidealizowane. Związki idealne, które pokazywane są w internecie jako wzory par, nie istnieją w realnym świecie. Idealnego związku nie ma, nie było i nie będzie, kobiety mogą pomóc mężczyznom a mężczyźni kobietom w poznawaniu siebie i tworzyć wszystko z harmonią, a nie być suką, której teoretycznie wszystko się należy i dalej pozostawać samą ze swoimi wygórowanymi oczekiwaniami. 

Jeżeli spodobał Ci się wpis koniecznie podziel się tym z innymi, zostaw również komentarz ze swoją opinią. Zapraszam również do innych postów na blogu. 

7 komentarzy:

  1. zamieściłaś całą kwintesencję... Ostatnio siedząc na ławce przyglądalam się kobietą... i doznałam szoku... Ich zachowanie, głosny sposób bycia - wołający depresyjnie - tu jestem!!! Niech mnie ktoś zauważy... wstrząsnął mną...

    Ja na szczęście życie rodzinne i małżeńskie mam poukładane i patrząc co się dzieje dookoła dziękuję za moją drugą połówkę...

    OdpowiedzUsuń
  2. O, jaki mądry post. Teraz nagość jest dosłownie wszędzie. Dziewczynkom wydaje się, że muszą zachowywać się i wyglądać jak z pornola, bo inaczej nieatrakcyjne... Zgroza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że pisząc ten post kierowały Tobą emocje. To dobrze! Sama nie raz mam dość tego, że dziewczyny/kobiety zamiast być sobą i sie inspirować innymi po prostu są klonami. Najbardziej szokuje mnie to co się dzieje wśród młodzieży. Prawie co druga nastolatka wygląda tak samo i jest to według nich super. Pamiętam, że ja (jak i moje koleżanki) w takim wieku starałyśmy się wyróżnić i nie chciałyśmy wyglądać tak samo jak wszyscy. Dla mnie to co się dzieje jest co najmniej dziwne. Ja rozumiem, że jest przeciez coś takiego jak moda ale najważniejszy jest styl. Po co zapychać sobie szafę modnymi rzeczami, które w następnym sezonie nie będą nam się podobać.

    Mądrze piszesz o kobietach, które teraz nie mają nic do zaoferowania tylko wygląd. Wydaje mi się że przez takie właśnie zachowanie faceci nie potrafią później rozmawiać z tymi inteligentnymi i wartościowymi kobietami. Idą na łatwiznę. Z jednej strony to smutne ale z drugiej mnie to cieszy, bo nie warto sobie takimi facetami zawracać głowę. Ci właściwi powinni wiedzieć które kobiety są warte ich uwagi.

    Jak zawsze wartościowy post!
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja Twierdzę że najlepiej być sobą a nie kimś innym :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze jest wnętrze - to fakt ;)
    Jednak trzeba patrzeć na ludzi indywidualnie, nie wiemy co jest u innych w środku, nawet gdy osoby są identycznie umalowane, czy też ubrane.
    Najważniejsze jest wnętrze - a wniosek z wpisu wynika taki, że np wszyscy którzy mają tak samo zrobione brwi są tacy sami. No niekoniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wniosek z wpisu jest taki, że większość dziewczyn ubiera się, maluje, ćwiczy przez co upodabnia do innych i wygląda dokładnie tak samo. Patrząc na popularyzację makijażu odnosi się wrażenie, że każda twarz jest dokładnie taka sama, jedyne co nas rozróżnia to nasze zachowania, które są naszym wyborem.

      Usuń
  6. Dokąd ten świat zmierza? Czy zatrzyma się kiedyś i zauważy,że naturalność jest piękniejsza od kilogramów tapety? W malowaniu się nie widzę nic złego, no ale z umiarem.
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger