Nie porzucaj marzeń

Jako mała dziewczynka miałam marzenia, które narastały w szybkim tempie do rangi ogromnych. Wymyślałam to coraz nowsze, lepsze rzeczy, które chciałabym osiągnąć w przyszłości. Od bycia zawodową tancerką, piosenkarką, modelką, policjantką, nauczycielką, przewodnikiem wycieczek po założenie firmy z ciekawą specjalizacją. Marzenia, które mamy jako dzieci często umierają śmiercią naturalną, bo sprawy przyziemne są ważniejsze od tych górnolotnych, które schodzą na drugi plan i nie są już tak ważne, jak były dla nas kiedyś, gdy nasz świat opierał się głównie na naszym podwórku i boisku. W dorosłym życiu nie myślimy nawet o tym, co chcieliśmy robić, jak byliśmy małymi dziećmi, jakie były nasze marzenia, co nas cieszyło, co sprawiało, że zatracaliśmy się w danej czynności zapominając o godzinie.


Będąc dziećmi wszystko wydaje się dosłownie na wyciągnięcie ręki, podobnie jak nasi bohaterowie z bajek, którym wszystko się udaje za pierwszym razem i od razu potrafią zrobić wszystko bez najmniejszego trudu i wysiłku. Największe przesłanie jakie płynęło z tamtejszych bajek to „ Nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli pragniesz coś mieć, to możesz to mieć”. Mieliśmy wierzyć, że możemy osiągnąć wszystko, wydaje się, jakby miało nam to dawać motywację do działania, jednak w tamtym okresie czasu nie odbierałam tak tego. 


W momencie, gdy dorastamy nasze priorytety i obowiązki zmieniają się, jak w kalejdoskopie w porównaniu do młodocianych. Zaczynamy patrzeć na nasze życie pod względem pracy, obowiązków domowych i fizycznie nie znajdujemy czasu (a może po prostu nie chcemy) w naszym „napiętym grafiku” na spełnianie swoich marzeń.

„Największym przeciwnikiem marzeń jest portfel.”  - A. D. Świda

Myślę, że jednym z głównych marzeń każdego człowieka jest podróżowanie, poznawanie świata i jedzenie w przeróżnych miejscach na ziemi, jednak nie ma co ukrywać nasze marzenia często kosztują. Mniej czy więcej, ale kosztują. Bilety, hotele, wizyty w ciekawych miejscach, klimatyczne restauracje na starym mieście sumując wydatki zbiera się pokaźna kwota. 

Dodatkowe zajęcia, w których chcemy uczestniczyć, jak siłownia, kurs języka obcego, zajęcia taneczne, szkoła muzyczna, to dodatkowe koszty. Nie każdy ma gruby portfel i zagospodarowanie 100 zł może być problemem, bo może nam po prostu nie starczyć. Pieniądze mogą być dobrym pomocnikiem do osiągania naszych marzeń, ale również mają siłę zabijającą marzenia u biedniejszych, którzy nie mogą sobie pozwolić na takie luksusy. 



„Tak kochamy marzenia, że boimy się je realizować.” -Albert Camus

Osoby, które kiedyś czytały nam bajki i pozwalały wierzyć, że możemy osiągnąć dosłownie wszystko, teraz chcą byśmy myśleli realistycznie, żebyśmy się nie wyróżniali na tle naszego społeczeństwa. Chcą nas przestrzec przed niepowodzeniami, dlatego delikatnie hamują naszą ambicję do osiągania celów. Spotykanie się z osobami, które podcinają nam skrzydła zamiast ich dodawać niwelują nasze możliwości na spełnienie marzeń, nieważne czy te marzenia są duże, czy małe.

Każde nasze dziecięce marzenie skrywa jakieś nasze pragnienie podświadomości. Jako dzieci kierujemy się intuicją i po prostu wiemy, co jest dla nas najlepsze. Wszystko zaczyna się od marzeń, to właśnie one pobudzają nas do działania. Z marzeń rodzi się pasja, którą albo pielęgnujemy albo umiera ona śmiercią naturalną. Nasz cel wyznacza kierunek naszych działań. 

Wiem, że kiedyś napiszę książkę, dlatego staram się pisać regularnie, nie musi mieć to w tym momencie spektakularnych efektów, jednak trzeba zacząć od działania. Gdybym nie spróbowała pisać, nie wiedziałabym czy byłabym w stanie napisać chociażby 2 strony tekstu. Nie wiemy dokładnie, gdzie mnie to zaprowadzi, ale warto próbować. Pomyśl sobie, że stoisz na drodze, jeden krok, drugi, trzeci, każde działanie powoduje kolejny krok, niekoniecznie wiesz dokąd idziesz, ale idziesz, bo to popycha Cię do przodu.




Nie wiesz, co będzie na końcu, ale jeżeli nie spróbujesz to się nie dowiesz, dlatego by poznać to, co jest na końcu naszej drogi nie powinniśmy porzucać swoich marzeń.

Pomyśl o tym, czego pragnąłeś, jak byłeś dzieckiem. Udało Ci się zrealizować swoje marzenia z dzieciństwa? Sama powoli zaczynam spełniać te, które zaległy gdzieś głęboko w mojej pamięci. Warto zastanowić się nad swoimi marzeniami i zacząć je spełniać, bo nie zrobimy tego wiecznie siedząc w miejscu.

Zapraszam Cię dodatkowo na inne posty właśnie w tej tematyce. By osiągnąć sukces musimy wiedzieć jakie są 3 największe przeszkody do osiągnięcia celu. Jeżeli spodobał Ci się mój post będzie mi miło, gdy uda Ci się podzielić się tym w komentarzu.

8 komentarzy:

  1. Uważam, że warto spełniać marzenia, nawet te najskrytsze. Ja już nie pamiętam jakie miałam w dzieciństwie, ale na pewno chciałam jeździć konno i teraz dalej to robię i mam zamiar robić. Kiedy dojrzewamy nasze marzenia stają się bardziej realistyczne i takie do spełnienia, wtedy je łatwiej realizować niż te z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami ludzie, którym na nas zależy z obawy przed naszą porażką po prostu odradzają nam robić tego co chcemy. Kierują nas na sprawdzoną ścieżkę, żeby (ich zdaniem) żyło nam się lepiej. Trzeba wtedy mieć bardzo silną wole i chęć pokazania, że damy radę. Gdy nam się uda najczęściej te osoby są z nas dumne i cieszą się z naszego szczęścia. Oczywiście są też osoby, które krytykują każdy nas pomysł tylko dlatego, żebyśmy przypadkiem nie byli lepsi od nich. Mam kilka marzeń z dzieciństwa, kilka z nich staram się doprowadzić do celu. Mam nadzieje, że się uda. Tobie też życzę powodzenia! przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niestety na drodze do realizacji marzen stanely pieniądze.. Musialem isc nna studia zaoczne, bo na dzienne nikt by mi nie dal. Tak samo ze sportem.. Mialem sobre wyniki i zdrowe podejscie. Trener prowadzil mnie indywidualnie i przynosilo to efekty, ale znowu pieniadze.. Do wszystkiego w zyciu doszedlem tylko z pomocą żony. Nic wiecej nie trzeba, zeby spełniać te najwieksze marzenia. Tylko bliska osoba.

    OdpowiedzUsuń
  4. zawsze marzyłam o pełnym portfelu i super samochodzie :) a teraz ... teraz marze o szczęsciu :) i chwała, bo nie można go kupić :)
    Pozdrawiam! http://czynnikipierwsze.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Warto mieć marzenia i dążyć do ich spełnienia:) Ale z wiekiem marzenia się zmieniają:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokładnie, czasami marzenia nie wystarczą jeśli brak środków na ich realizowanie. Jednak warto wierzyć i do nich dążyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdy byłam mała chciałam być piosenkarką tancerką i lekarzem .Jedno z tych marzeń pozostało mi do dzisiaj a mianowicie medycyna . Wiem jednak że nigdy się to nie spełni. Zgadzam się z tym zdaniem że realizację naszych marzeń ogranicza portfel .

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zdjęcia, Libię takie wpisy opatrzone inspirującymi zdjęciami i fajnymi cytatami. Dodało to wszystko uroku w Twoim wpisie :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger