Dlaczego jeszcze nie oszczędzasz?



Szukanie wymówek jest naszą specjalnością. Nie chce nam się robić pewnych rzeczy, które wymagają od nas wykonywania dodatkowej czynności, nie chce nam się trzymać diety, chodzić na siłownię, regularnie uczyć się języka, budzić się wcześniej i dokładnie tak samo jest w przypadku oszczędzania. Pretekstów do wydawania pieniędzy jest multum, a to kupię sobie nowy telefon, nową bluzkę czy nowy samochód, ale nie widzimy powodów, dla których warto oszczędzać, w sumie po co, przecież nie wiem czy dożyję jutra to nie ma sensu w takim razie sobie niczego odmawiać. Nie ukrywam, że sam proces jest trudny, jednak wydaje mi się, że efekt końcowy rekompensuje nam włożony trud i czasem rezygnację z różnych rzeczy.


Od niedawna planowanie budżetu było dla mnie ogromnym problemem, może nie chciałam wiedzieć ile wydajemy, i ile mamy faktycznie pieniędzy. Jednak jakiś czas temu postanowiłam to zmienić i zabrać się od A do Z za nasze finanse. Zaczęłam od budżetu domowego, który w niedługim czasie również Wam przedstawię. Teraz odkładanie pieniędzy tu pikuś w porównaniu z przeszłością, jednak nie ukrywam, że czasem jest to ciężkie regularnie odkładać wyznaczoną sumę pieniędzy, ale wiedząc na jaki cel się odkłada jest już znacznie prostsze. Wymówki odstawiamy w kąt i witamy systematyczność. 


Powody, dla których nie oszczędzamy są stosunkowo śmieszne, jednak do pewnego momentu i ja uważałam je za dobrą wymówkę, by tego nie robić. Problemy zaczęły się wtedy, gdy zaczęłam potrzebować większej gotówki a po prostu jej nie było, nie masz od kogo załatwić, nie masz swoich oszczędności i po prostu jesteś w bagnie. Zacznijmy od tego, dlaczego nie oszczędzamy:

     Mam za mało pieniędzy 

Jest to najczęstsza wymówka, jaką słyszymy w rozmowach o oszczędzaniu.” Za mało zarabiam”, „Nie mam z czego”, jednak to nie wysokość naszych zarobków blokuje nas przed oszczędzaniem, tylko przeświadczenie, że gdybyśmy mieli więcej pieniędzy, to mielibyśmy z czego. Większa wypłata zachęca nas do wydawania pieniędzy a nie odkładania ich, dlatego nieważne jest to ile zarabiamy, ale by mieć świadomość, że możemy odkładać nawet najmniejsze środki finansowe na jakie jesteśmy sobie w stanie pozwolić. Tak naprawdę nie potrzebujesz kolejnej bluzki za 50 zł, te pieniądze można odłożyć i zaoszczędzić, wyznając zasadę „ grosz do grosza a będzie kokosza”.

Nie chcę sobie odmawiać, żyje się tu i teraz

Oszczędzanie wiąże się z odmawianiem sobie niektórych rzeczy, jednak też bez przesady. Nie zbiedniejesz od 50 zł, które będziesz odkładać co miesiąc.Po prostu nie kupisz sobie kolejnych kosmetyków, których i tak nie potrzebujesz zbyt wiele. Zaoszczędzone środki również mogą na siebie pracować. Nie myślmy o życiu w kategorii dziś, zastanówmy się czy nie warto zabezpieczyć się finansowo na przyszłość, nie ma co ukrywać, ale nasza emerytura będzie nikła ( o ile będzie ), dlatego już dziś zacznij myśleć o tym, by zapewnić sobie odpowiednią poduszkę finansową nie tylko dla siebie, ale dla swojej przyszłej rodziny. Przecież nikt nie chce żyć od pierwszego do pierwszego. Pomyśl sobie o sytuacji, gdy potrzebujesz pieniędzy, może być to przegląd auta, nowe opony, wizyta u dentysty, nowe okulary, to nie są tanie rzeczy, ale jak posiadamy zaoszczędzone środki o wiele łatwiej nam "wydołać" na to.


I tak to wydam

 Patrząc w statystyki skłonność do wydawania jest znaczenie większa niż do oszczędzania. My, kobiety wydajemy najczęściej nasze pieniądze na jedzenie, ubrania czy kosmetyki, natomiast mężczyźni wydają na elektronikę, używki oraz utrzymanie samochodu. Pamiętajmy, że nie musimy wydawać każdego grosza, z niektórych rzeczy można zrezygnować, najnowszy telefon czy świetna torebka nie zawsze jest nam potrzebna, jeżeli rzeczy, które mamy w posiadaniu są dobre jakościowo. Nie zawsze trzeba być "in" z nowinkami, to co jest dobre i służy nam, jednak starsze nie oznacza, że potrzebujemy coraz to nowszych rzeczy, bo tamte straciły swoją funkcję.

Bo nie potrafię

Zdecydowanie nie potrafimy oszczędzać, z każdej strony napotykamy się na reklamy, które zachęcają do wydawania. Same reklamy telewizyjne mówią „Nie masz pieniędzy na piękne wakacje, to nie problem, my Ci pożyczymy”. Zachęcają nas do wydawania, do brania kredytów, kup 2 a trzecie za PÓŁ CENY, jednak świadomość tego, że jak się chce oszczędzać to można. Jesteśmy w stanie nauczyć się dosłownie wszystkiego, nauczyć się pilotować samolot, tworzyć maszyny, leczyć ludzi to dlaczego nie możemy nauczyć się oszczędzania? 

Jest to bez sensu

Odkładanie małych sum może wydać się bezsensowne dla niektórych, bo małych pieniędzy nie warto oszczędzać. To, że nasze zarobki wzrastają nie oznacza, że odkładamy pieniądze a już z pewnością nie większe niż oczekiwaliśmy, że będziemy oszczędzać. Widząc jak nawet niewielka suma odkładana comiesięcznie rośnie, jest lepsze od tego, że nie odkładamy nic. Nawet 50 zł odkładanych regularnie daje nam w przeciągu roku 600 zł. Z czasem może być to kwota większa, tyle ile jesteśmy w stanie wygospodarować. Lepiej by nawet niewielka suma nam się odkładała niż żadna, prawda?



 Szukając wymówek na oszczędzanie, nie zostawiamy sobie pola do popisu w nagłych wypadkach. Sama oszczędzam na swoje cele, które chcę zrealizować, tak jest o wiele łatwiej, jeżeli wiemy na co oszczędzamy, wtedy zastanawiamy się nad każdym zakupem, czy jest on konieczny i czy faktycznie chcemy wydać nasze ciężko zarobione pieniądze. Stojąc przy kasie z gotówką czy kartą pomyśl o tym, czy faktycznie dana rzecz jest warta tych pieniędzy i czy ona coś zmieni w Twoim życiu, czy zmieni tylko Twój rachunek bankowy. 

Jeżeli spodobał Ci się mój wpis serdecznie zapraszam do podzielenia się tym w komentarzu, będzie mi niezmiernie miło, gdy pokażesz go innym za pomocą przycisków poniżej. Dodatkowo zapraszam do zapoznania się z innymi wpisami z tej serii dlaczego warto oszczędzać pieniądze

3 komentarze:

  1. Po co oszczędzać? Ja nie oszczędzam a jak nie mam pieniędzy na zakup czegoś to korzystam z pożyczki gotówkowej tj PEXa bo w Pekao mają preferencyjne warunki. Kiedyś nawet żałowałem ze nie mam oszczędności bo były mi potrzebne pieniądze na szybko a miałem już pożyczkę. Na szczęście zadzwoniła wtedy do mnie taka Pani, miła, sympatyczna, mówiła że telefonuje z centrum kontaktu z klientem z Łodzi czy jakoś tak. Niestety nie pamietam dokładnie ale miała chyba na imię tak samo jak autorka tego wpisu. Zaproponowała mi wzięcie drugiej pożyczki na spłatę tej, którą już posiadałem i dobranie jakiejkolwiek sumy do nowej. W sumie to nic, że zapłaciłem drugi raz prowizje ale dzięki niej spełniłem swoje marzenie i kupiłem to co chciałem. Dzis spłaciłem juz trzynastą pożyczkę czternastą i jestem bardzo zadowolony. Pozdrawiam obie Panie Kasie- autorkę tego wpisu i tę która wskazała mi możliwość dobierania dowolnej kwoty do posiadanych juz zobowiązań.

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja chyba jestem jakimś dziwnym ewenementem, bo nie lubię wydawać pieniędzy. Serio. Wiadomo, że nie oszczędzam na wszystkim i jeśli coś jest mi potrzebne to zwyczajnie to kupuję. Ale staram się nie gromadzić rzeczy niepotrzebnie. Twój post jest bardzo przydatny i na pewno wskazówki, które w nim zawarłaś przydadzą się niejednej osobie :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą, że człowiek zawsze będzie mówił, że gdyby zarabiał więcej to miałby z czego oszczędzić. Ja już wiem, że to nie jest prawda. Im więcej człowiek zarabia tym więcej wydaje. Zmienia się jego podejście do rzeczy bo po prostu stać go na te droższe. Nie zawsze jest to dobre rozwiązanie i prowadzi do tego, że człowiek który zarabia mniej potrafi więcej zaoszczędzić od tego który zarabia więcej. Zakupy robione w pośpiechu również nie służą oszczędzaniu, nie raz ludzie kupują mnóstwo rzeczy które potem zalegają w ich domach, bo przecież "skoro ich stać to czemu nie". Cieszę się, że mam moim zdaniem dobre podejście do pieniędzy i oszczędzania. Bardzo pokrywa się z Twoimi poglądami! Uwielbiam Twój blog i Twoje podejście do życia. ➥ przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger