Poradnik dla minimalistki

Nie ukrywam, że mam delikatny problem jeżeli chodzi o kwestię zakupów. Kiedyś centra handlowe były moim drugim domem, gdzie mogłam spędzać masę czasu szukając nowości, teraz jest to czynność, której staram się unikać, nie lubię robić zakupów, na które szkoda mi czasu. Nie przepadam za posiadaniem dużej ilości rzeczy, dlatego każde zakupy często wiążą się ze sprzedażą czegoś innego, by zachować wewnętrzną równowagę. Kiedyś mogłam posiadać masę rzeczy wokół siebie, jednak z czasem zaczęło mnie to przytłaczać, dlatego kupując jedną rzecz pozbywam się drugiej.

Określenie tego co potrzebujemy wymaga poświęcenia chwili czasu, ale jest bardzo przydatne. Sami dokładnie wiemy czego używamy, co jest dla nas ważne i czego możemy się ewentualnie pozbyć lub wykluczyć z naszego życia.



KOSMETYKI

Wiele kobiet chce wyglądać dobrze, kosmetyki pomagają nam właśnie poprawić nasze samopoczucie i dlatego chcemy ich mieć w sporej ilości. Dla mnie zakup kosmetyków w tym momencie jest nie lada wyzwaniem ze względu na to, że zwracam uwagę na to, czy owy kosmetyk jest testowany na zwierzętach czy nie. Określenie tego, co faktycznie używamy i co się u nas sprawdza pomaga w ograniczeniu niepotrzebnych zakupów oraz faktycznym zużyciu produktów.


Poniżej przedstawiam Wam moją listę, jeżeli chodzi o kosmetyki:

Włosy: szampon, maska do włosów, szczotka
Twarz: płyn do demakijażu, krem do twarzy, peeling
Paznokcie: zmywacz do paznokci, odżywka, lakier bazowy, 2-3 kolory na paznokcie (beż, czerwień, czerń)
Ciało: peeling, antyperspirant
Makijaż: korektor, podkład, stonowane cienie do powiek (beże, brązy, czerń), eyeliner, tusz, puder
Jak widać nie jest tego za dużo, dlatego posiadając taką listę wiem, czego nie używam i czego powinnam unikać w drogeriach, ważne jest również zapisać sobie to czego potrzebujemy w telefonie, by mieć ją zawsze przy sobie i pozbyć się niepotrzebnych zakupów.

CZYTANIE SKŁADÓW

Dotyczy to nie tylko kosmetyków, ale również ubrań. Odzież ma dla mnie funkcję przede wszystkim grzewczą, dlatego kupując ubrania chcę, by miały one jak najlepsze składy i właściwości cieplne. Metka jest ważna, jednak tylko ta ze składem.
Szukając produktów kosmetycznych wybieram te z dobrym składem oraz te, które nie są testowane na zwierzętach. Nie chcę nakładać na swoje ciało produktów, które przyczyniały się do cierpienia niewinnych zwierząt.

TRENDY UBRANIOWE 

Co sezon zmieniające się trendy wymuszają na nas cosezonowe uzupełnienie szafy modnymi rzeczami. Sama nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam rzecz, tylko z tego powodu, że jest ona najnowszym trendem i wszyscy w nim chodzą. Nie chcę napędzać rynku konsumpcyjnego kupowaniem zbędnych dla mnie przedmiotów, staram się posiadać w swojej szafie ubrania, które są uniwersalne i ponadczasowe. Zdecydowanie stawiam na klasykę, myślę, że lepiej kupić jedną, dobrą jakościowo, klasyczną rzecz, która nie wychodzi z mody, niż 5 rzeczy, które nie dość, że nie grzeszą jakością, to nie będą nam się podobać za kilka sezonów.

PRÓBKI, TESTERY

Jeżeli w swojej kosmetyczce posiadasz próbki i testery, które tylko zbierają kurz to padłaś ofiarą marketingu. Często ekspedientki przy kasach oferują nam dodatkowe produkty po niskiej cenie, w takim momencie nie myślimy o tym, czy faktycznie potrzebujemy tego produktu, ale kupujemy dlatego, że jest tani. Wydane 6-10 zł nie jest ogromnym wydatkiem i nie robi nam ogromnej różnicy w portfelu, ale jeżeli zliczyć te wszystkie niepotrzebne produkty, uzbierałaby się niezła suma, która mogłaby być lepiej zagospodarowana.

UODPORNIENIE NA REKLAMĘ

Specjaliści dokładają wszelkich starań, by skłonić Cię do dokonania zakupu. Specjalne rozmieszczenie produktów w sklepie, czy na półce, odpowiednie natężenie światła czy nastrojowa muzyka mają zachęcić nas do dłuższego pobytu w sklepie. Podstawowe produkty żywieniowe najczęściej są rozmieszczone w różnych częściach sklepu oddalone od siebie, by jak najdłużej szukać potrzebnych produktów.
Wiedza o różnych chwytach marketingowych usprawnia nasze zakupy i nie kupujemy dodatkowych przedmiotów, bo są w cenie KUP 2, 1 GRATIS!

UBRANIA

Planowanie tego, co kupuję pomaga mi w przezwyciężaniu impulsywnym zakupom, dlatego staram się co sezon zapisać czego potrzebuję i dopiero wtedy to kupić. Rozsądek bierze górę, szkoda mi pieniędzy na rzeczy, które będą zalegały w szafie i marnowały się.

Minimalistyczne podejście do życia według mnie jest rozsądniejsze niż impulsywne wydawanie pieniędzy na przedmioty, które nie do końca są nam potrzebne. Dodatkowo planuję swój budżet, w którym uwzględniam wydatki na ubrania, kosmetyki czy przedmioty do domu, jednak staram się wybierać te, których trwałość będzie lepsza i będą klasyczne. 

Jeżeli spodobał Ci się mój post zapraszam do udostępnienia go na swoich social mediach, będzie mi niezmiernie miło, gdy wyrazisz swoją opinię w komentarzu. Dodatkowo zapraszam na post o tym, jak uzupełnić garderobę oraz o tym, jak ograniczyć kupowanie kosmetyków.

8 komentarzy:

  1. O tak.te chwyty marketingowe.. Wszystko co w sklepach jest tam z jakiegos powodu. Do ubran nie przywiazuje wiekszej wagi. Czasem cos mi zona kupi;) no ale buty.. Moja pieta achillesa.. Moglbym co tydzien kupowac.. Ehh jak baba;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się Twój post i w pełni się z nim zgadzam. Lepiej mieć mniej rzeczy, dobrej jakości i potrzebniejszych a nie kupować coś tylko pod wpływem impulsu lub podążając za modą. Ja także sprawdzam skład kosmetyków i nie używam testowanych na zwierzętach. Oprócz tego patrzę na skład, bo po co nakładać na swoją skórę mnóstwo chemikaliów i jakiś detergentów? Nie rozumiem blogerek z tym testowaniem wszystkiego co popadnie. Już lepiej używać wody z szarym mydłem niż nakładać na siebie mnóstwa chemii :D

    Wesołych Świąt kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post. Muszę zacząć zwracać uwagę na składy nie tylko kosmetyków, ale właśnie i ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam identycznie. Dla mnie kiedyś też centra handlowe były jak drugi dom. Twierdziłam, że gdy już sama będę zarabiać to nareszcie będę miała bardzooo dużo rzeczy, które "chcę". Teraz wiem, że rzeczy, które naprawdę chcę (czyt. potrzebuje) nie jest tak dużo jak mi się wtedy wydawało. Jeśli chodzi o kosmetyki to używam ich troszkę więcej od Ciebie bo np. używam kremu pod oczy. Kosmetyki kolorowe uwielbiam, bo lubię makijaż ale ostatnio też zrobiłam sobie przegląd moich rzeczy i dużo po prostu wyrzuciłam. Mam jeden podkład, jeden róż, jeden rozświetlacz... po prostu mam to czego używam. Tak samo jeśli chodzi o cienie do powiek. Używam to mam, a jeśli miałabym mieć sto paletek tylko po to, żeby "mieć większy wybór" to ja podziękuje. Co do czytania składów, znowu robię dokładnie tak jak Ty. Kupując ubrania czy kosmetyki bardzo zwracam na to uwagę. Nie umiem już inaczej. Niektórych to dziwi. Ale to nie mój problem. Dobrze, że poruszyłaś temat reklamy. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że rozmieszczenie produktów w sklepach, muzyka, a nawet zapach to tak naprawdę marketing. Uwielbiam Twoje podejście do życia i posty. Znowu się rozpisałam...
    przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny post uwielbiam minimalizm <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja od zawsze uważałam, że mniej znaczy więcej :) kupuję tylko to, co uważam za konieczne. I nie daję się żądnym reklamom ani niczemu takiemu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Minimalizm to przeciwieństwo mnie, niestety. :) Pozdrawiam! ;)

    http://fasionsstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy wpis, minimalizm jest teraz w modzie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger