Testowanie na zwierzętach

Przemysł kosmetyczny jest opięty otoczką idealnego wyglądu, kosmetyki, które zrobią z Ciebie bóstwo sprzedawane są na każdym kroku, drogerie stacjonarne, internetowe wyprzedzają się w pokazywaniu nowych produktów. Jednak druga strona medalu nie jest już taka kolorowa, a kryje się za nim ból, cierpienie i śmierć niewinnych zwierząt, o którym niechętnie jest mowa.


Zanim kosmetyki trafią na rynek poddawane są wielokrotnym testom pod względem tego, czy są bezpieczne, czy nie podrażniają, nie wywołują żadnych alergii. Badają w jakim stopniu kosmetyki są wchłaniane przez ciało, czy mają jakieś składniki rakotwórcze bądź czy nie zagraża to naszej płodności czy rozwojowi potomstwa. Niestety do dnia dzisiejszego takie testy są prowadzone na zwierzętach! 


KONSUMENCI

Niczego nieświadomi konsumenci sami napędzają tę machinę, wydając kolejne pieniądze na kosmetyki, które są testowane na zwierzętach. Kupując kosmetyk nie zastanawiamy się, jak były te kosmetyki testowane, tylko patrzymy na właściwości kosmetyku, kolor i inne czynniki, jednak nie myślimy o tym, że by ten produkt stał na półce w sklepie musiały cierpieć stworzenia. Żebyś Ty mogła nałożyć na siebie kolejny kosmetyk, musiało zostać poddane badaniom na zwierzętach.
Cierpią nie tylko szczury, myszy czy króliki, ale również psy, koty, małpy i wiele innych zwierząt, które są trzymane w klatkach czekając na swoją dawkę tortur. Chciałabyś żeby to właśnie Twój pies, czy kot cierpiał, żebyś Ty mogła kupić sobie nową szminkę? 

Ogromne pieniądze ładowane w testach pogoni za pięknem mogłyby być inaczej spożytkowane, a przyczyniają się do bólu i nieodwracalnych zmian na zwierzętach. W internecie jest masa zdjęć pokazująca zmiany skórne, jakie powstały u zwierząt podczas badań w laboratoriach. 

ROZSĄDNOŚĆ

Nie ma sensownego wytłumaczenia na to, by wykonywać testy na zwierzętach, skoro są metody alternatywne do tego zabiegu. Coraz częściej używa się sztucznej skóry, które dają lepsze możliwości oszacowania, jak głęboko przenika dany kosmetyk niż w testach na zwierzętach. Męczenie zwierząt jest nierozsądne, skoro istnieją inne metody do badań kosmetyków. Nie możemy zapominać, że skóra zwierząt jest inna niż skóra ludzka, są podobne, jednak nie takie same, dlatego kosmetyki, które przeszły testy na zwierzętach mogą się nie sprawdzić u ludzi.

ZAKAZ TESTOWANIA NA ZWIERZĘTACH

Dopiero od niedawna istnieje całkowity zakaz testowania kosmetyków na zwierzętach w Europie, bo od 11 marca 2013 roku jest całkowity zakaz na terenie Unii Europejskiej importu oraz sprzedaży kosmetyków i składników testowanych na zwierzętach. Zakaz nie dotyczy leków, suplementów diety i samych składników chemicznych. 

Dystrybucja kosmetyków jest na całym świecie, nie tylko w Europie. W jednych krajach obowiązkiem jest przeprowadzać testy na zwierzętach, dla przykładu niektóre firmy, które w Europie nie testują swoich kosmetyków na zwierzętach, posiadają dystrybucję w krajach, gdzie taki zakaz nie obowiązuje, co świadczy o tym, że takie testy są wykonywane na zwierzętach. Jednak takie firmy często gwarantują, że nie testują swoich kosmetyków na zwierzętach, nie wspominając już o dystrybucji w krajach, gdzie takie testy są wykonywane. 

Zakaz dotyczy jedynie nowych kosmetyków wprowadzonych na rynek i sprzedawanych w drogeriach, dlatego nie zniknęły te produkty z półek drogeryjnych i wciąż tam są. 
 
ŚWIADOMOŚĆ

W kosmetyczce często znajdują się produkty różnych marek, warto zorientować się, które z nich były testowane na zwierzętach a które nie. Wydaje mi się, że warto wpierać firmy, które są wolne od okrucieństwa zwierząt, dlatego sama postanowiłam nie kupować więcej kosmetyków, które testują na zwierzętach. Nie chcę przyczyniać się do okrutnego traktowania zwierząt, jeżeli chcemy coś zmienić, najlepiej zacząć od siebie, gdyby każdy tak myślał, większa ilość firm nie testowałaby swoich produktów na niczemu winnych zwierzętach. 

Jeżeli chcesz coś zmienić zacznij od siebie, dlatego nie chcę wspierać przemysłu kosmetycznego, który niehumanitarnie traktuje zwierzęta. Nie są one eksperymentem, są to stworzenia do kochania, a nie do wcierania w nie różnych substancji, by sprawdzić czy działają czy nie! 

Liczę, że skłonię Was do refleksji następnym razem, gdy będziecie stać w drogerii i robiąc kolejne zakupy pomyślicie nie tylko o sobie, ale również o zwierzętach, które przyczyniły się do tego, że ten produkt jest na rynku i jednak wybierzecie ten bardziej przyjazny humanitarnemu traktowaniu zwierząt. Postem pomocnym może być dla Was wpis o tym, jak ograniczyć kupowanie kosmetyków
Jeżeli masz podobne zdanie do mojego proszę o podzielenie się z innymi tym wpisem klikając ikonki poniżej!

2 komentarze:

  1. Bardzo mądry post, może zmieni świadomość części Gloggerek które używają testowane kosmetyki np. z Gerniera, Nivea itp... Jest mało takich blogów co piszą "prawdziwie" jak TY! Mogłaś dodać jeszcze drastyczne zdjęcia, może ja się kiedyś zajmę podobnym tematem na moim blogu. Używam w 100% nietestowanych np. z Alterry albo Petal Fresh i polecam ;) można na internecie znaleźć listę firm, które nie testują na zwierzętach, jest to bardzo przydatne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z tobą w 100%! Sama jestem weganką i nie używam takich kosmetyków. Uważam, że to tak jakbyśmy zaczęli testować na ludziach. Zwierzęta też czują i cierpią, więc nie róbmy im tego czego sami nie chcielibyśmy doświadczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger