Jak ograniczyć kupowanie kosmetyków?

Ostatni szał przecen w drogeriach kosmetycznych zachęca do robienia „zapasów”. Rossmann, Natura, Hebe, Douglas zwabiają do siebie konsumentów atrakcyjnymi zniżkami i dlatego wchodząc do drogerii kosmetycznej wszędzie widzimy promocje, co w efekcie powoduje, ze przy kasie często cena do zapłaty znacznie przewyższa nasze oczekiwania. Wezmę, bo jest na to przecena, jednak w tym momencie nie myślimy, czy faktycznie jest to nam potrzebne.

Jako świadomy konsument nie wpadam w zakupowy szał tylko dlatego, że coś jest przecenione o ileś tam procent. Nauczyłam się, jak robić zakupy racjonalnie, jednak takie promocje są dobre, dla osób, które wiedzą dokładnie, po co przyszły do drogerii i które nie ulegają pokusom. Na każdym kroku czeka na nas zachęta „Weź 2, trzeci gratis”. Wyrobienie sobie nawyku „Wiem co kupić, wchodzę, kupuję, wychodzę” jest dla niektórych bardzo ciężkie, jednak pomaga nam to w usprawnieniu naszych zakupów, nasza kosmetyczka ma tylko rzeczy, których faktycznie potrzebujemy oraz w naszym portfelu są zaoszczędzone pieniądze.



 Przed zakupami kosmetycznymi warto :

1.Sprawdzić, co jest w naszej kosmetyczce 

Idąc na zakupy często nawet nie wiemy, co się w niej znajduje. Jest to ogromny problem, bo możemy kupować takie same kosmetyki, jakie już posiadamy. Lepiej poświęcić chwilę czasu na sprawdzenie i uniknięcie tego, że będziemy mieć trzecią czerwoną szminkę (której de facto nie nosimy za często), bądź kolejny podkład, którego zużycie zajmuje trochę czasu i po prostu będzie leżał i czekał. Zorientujmy się, co jest nam potrzebne, jakie produkty się sprawdziły, co nam się skończyło i wymaga zakupu a nie ulegajmy pokusom, że na błyszczyki jest zniżka (skoro nie lubisz nawet błyszczyków jak w moim wypadku). 

    2. Zrobić listę zakupów

Jak już wiecie robię listy zakupów do domu, ale i nie tylko. To samo dzieje się w przypadku zakupów kosmetycznych, po przejrzeniu całej zawartości kosmetyczki sporządzam listę, co mi się skończyło i co wymaga dokupienia, bądź co chcę przetestować. Zrobienie listy pozwala nam nie tylko oszacować, ile wydamy na dane kosmetyki, ale również powstrzyma nas przed zrobieniem niechcianego zakupu, bo nie ma go na liście. Dodatkowo najlepiej jest mieć oszacowaną kwotę przy sobie w ten sposób również unikniemy niechcianego zakupu, bo wiemy, że po prostu nie mamy na to w tym momencie funduszy.

         3. Zużywanie kosmetyków do końca

Z każdego kosmetyku staram się wycisnąć 100%. Ostatnio miałam wyrzucić „już skończony eyeliner”, jednak postanowiłam, że jeszcze chwilę zostanie i wiecie co, udało mi się jeszcze przez 2 tygodnie używać tego „skończonego eyelinera”. Szminki można „wyciągnąć” za pomocą pędzelka, a lekko zaschnięty tusz do rzęs możemy ożywić wkładając maskarę do gorącej wody, jednak trzeba pamiętać, że jest to na krótki okres czasu. Często wyrzucamy produkty, gdy mają jeszcze jakąś zawartość, jednak zdarza się, że te produkty mogą nam jeszcze posłużyć. 

     4. Zastanowić się, czy coś się u nas sprawdza

Sama zaglądając do kosmetyczki odkrywałam różne rzeczy, których nigdy nie używałam. Często jest tak z cieniami do powiek. W sklepie zachwycamy się jakimś kolorem, jednak wracając do domu zalega on w ciemnościach szafki i nigdy więcej nie jest używany. Takie zakupy, nie tylko są niekonieczne, bo nie używamy tych kosmetyków, a kupowanie dla samego posiadania nie jest zdrowe i wyrzucamy tylko pieniądze w błoto. Zastanówmy się, czy to co chcemy kupić będzie faktycznie przez nas używane, żółty cień do powiek, niebieski tusz do rzęs czy niesprawdzony płyn do demakijażu zaśmieca naszą przestrzeń i ubożeje nasz portfel. Kupujmy rzeczy, które faktycznie używamy i się u nas sprawdzają. 

         5.Wykonywanie kosmetyki w domu

Niektóre kosmetyki możemy zastąpić tymi zrobionymi własnoręcznie. Mowa tutaj np. o peelingach, które w sklepach kosztują od 10 zł w górę, my w domowym zaciszu możemy wykonać je praktycznie za darmo z produktów, które są w naszej kuchni. Peeling kawowy, maseczki do twarzy, maski do włosów, olejki do demakijażu, olejki do ciała można wykonać samodzielnie w domu, są przede wszystkim zdrowsze dla naszej skóry i dokładnie wiemy, co się w nich znajduje i dodatkowo są o wiele tańsze niż te kupowane. 

       6. Znalezienie tańszych odpowiedników

Nie zawsze droższe znaczy lepsze, dlatego ja sama szukam tańszych odpowiedników świetnej jakości. Nie jestem osobą lubiącą wydawać pieniądze, zdecydowanie wolę je zarabiać i oszczędzać i dlatego ten punkt jest tu zawarty. Dobre jakościowo, jednak tańsze mają identyczne właściwości, jak te droższe. Często w droższych kosmetykach płacimy za markę, za opakowanie, za prezentację produktu, jednak dla mnie nie jest to na tyle istotne, by wydawać pieniądze na tak samo dobre kosmetyki lecz tańsze. 

Mam nadzieję, że te sposoby na ograniczenie kupowania okażą się dla Was sposobem na uporządkowanie kosmetyczki i zaoszczędzeniem pieniędzy. Jeżeli tekst jest dla Ciebie przydatny, proszę podziel się tym w komentarzu, jest to dla mnie bardzo ważna informacja zwrotna. Dziękuję!

Zaoszczędzać można na różne sposoby są to przykładowo ubrania, nie każdego stać na drogie ubrania, jednak dobrą alternatywą są ubrania z tzw. drugiej ręki. A dlaczego warto zaglądać do lumpeksów dowiesz się w poście (TU).

4 komentarze:

  1. Fajne podsuwanie i dobre rady. Myślę, że każda kobieta powinna przeczytać taki wpis :-)
    Będę częściej!

    Pozdrawiam
    Żaneta z www.epokadumania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim powinnyśmy mieć świadomość tego, ile faktycznie rzeczy używamy i jaka jest ich wartość w złotówkach, dlatego cieszę się, że się podoba ! ;)

      Usuń
  2. Ja szczerze mówiąc jestem z tych osób, które kochają kupować kosmetyki... Niestety źle na tym wychodzę, gdyż całe moje kieszonkowe na to idą ;( Twoje rady na pewno mi się przydadzą i mam nadzieje, że uda mi się opanować w niektórych sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post. Ja nie kupowałam kosmetyków już od około 3-mcy poza kremem i tonikiem do demakijażu ! Na ostatnim urlopie w Polsce przywiozłam ze soba dużo fajnych ale niedrogich perełek, które jeszcze nawet nie zdażyłam opublikować na blogu. Bardzo lubię kosmetyki ale już teraz ograniczam się z ich kupnem, bo potem nie mam ich gdzie trzymać hehe ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger