Jak kupować w lumpeksach?

Moja przygoda z lumpeksami zaczęła się już dawno, dawno temu, gdy to z mamą jako mała dziewczynka zmierzałam do takowych sklepów w poszukiwaniu perełek. Jednak dopiero z wiekiem przekonałam się o cudowności takich miejsc. Zdecydowanie bardziej preferuję zakupy w lumpeksie niż w centrum handlowym, nie tylko ze względu na cenę, ale również na zaskakujące zakupy, bo nigdy nie wiesz na co trafisz. Taka adrenalina mi się podoba i dlatego dziś postanowiłam podzielić się z Wami moimi poradami dotyczącymi zakupów w lumpeksach!

Zacznijmy, że każdy z nas ma inne zdanie na temat lumpeksów. Jedni je kochają, inni nienawidzą. Jednak by się przekonać o tym w której grupie jesteśmy, trzeba się do nich udać, nie ma co ich skreślać, jak jeszcze nie wiemy, jakie skarby możemy w nich znaleźć. 



1.       Nie kupuj dlatego, że tanie
Zaczynając swoją przygodę z lumpeksami na wstępie widzimy już, że ceny są zdecydowanie niższe niż w centrum handlowym, co skłania do kupowania więcej i więcej. Sama jeszcze w młodszym wieku wpadałam i wychodziłam z masa ubrań, której nie miałam nawet kiedy nosić, jednak świadomość, ze te ubrania są w mojej szafie sprawiała, ze czułam się dobrze. Dopiero z czasem nauczyłam się, jak wykonywać zakupy w lumpeksie racjonalnie. Jednak należy pamiętać o tym, by nie wpadać w szał zakupowy, bo wszystko jest np. po 5 zł. Ubrania nienoszone to stracone pieniądze, nieważne czy duże, czy małe, jednak to pieniądze, które trzeba szanować.

2.       Cierpliwość
Przebieranie w ogromnej ilości ubrań, przepychanie się przez ludzi i stanie w długiej kolejce do przymierzalni może być delikatnie nurtujące. Jednym dobrym rozwiązaniem jest cierpliwość, bez tego ani rusz w second-handach. Musimy się nastawić na przewertowanie całości, czasem nasza cierpliwość się opłaci, bo znajdziemy świetne ubrania w jeszcze lepszej cenie. Musimy tylko uzbroić się w ogromną cierpliwość i nie zniechęcać się za pierwszymi nieudanymi próbami.

3.       Nie nastawiaj się na coś
Nastawianie się na znalezienie konkretnej rzeczy stawia nas od razu na straconej pozycji, ponieważ w głowie mamy tylko to by znaleźć np. idealną koszulę dżinsową i myślimy tylko o tym, nie zwracając uwagi na inne ubrania, które mogą nas zainteresować. Nigdy nie udało mi się znaleźć czegoś w lumpeksie jak szłam z zamiarem kupienia konkretnej rzeczy. Jednak od czasu do czasu uda nam się znaleźć te rzeczy zupełnie przypadkiem, tak było w przypadku mojej ulubionej oversizowej kurtki dżinsowej z Levisa. 

4.       Systematyczność
Jeżeli faktycznie chcemy zaopatrywać się w lumpeksach powinniśmy chodzić do nich co jakiś czas, w moim wypadku jest to akurat sobota, jednak teraz nie zamierzam kupować nowych rzeczy, dlatego teraz odpuściłam, jednak w soboty towar przeważnie jest najtańszy i możemy kupić świetne ciuszki zupełnie za grosze. Może być to każdy inny dzień, ja wybrałam sobotę, bo wtedy mam więcej czasu dla siebie i chętnie wybieram się do ulubionych second-handów w poszukiwaniu nowości. Oczywiście im częściej chodzimy, tym większe prawdopodobieństwo, że znajdziemy coś idealnego dla nas. 

5.       Ulubione lumpeksy
Znalezienie lumpeksów, gdzie są fajne ciuszki w większych miastach graniczy z cudem, jednak istnieją trzeba jedynie poszukać. Mam kilka swoich ulubionych lumpeksów w Łodzi i w Piotrkowie, gdzie regularnie się pojawiam i przeważnie znajduję coś dla siebie. Asortyment powinien być wymieniany dość często i powinniście się tam również dobrze czuć, by nie było sytuacji, gdzie ktoś was pośpiesza albo źle się patrzy. Znajdź ulubione lumpeksy i do dzieła !

6.       Kreatywność
W takich sklepach rzadko znajdujemy idealnie dopasowane ubrania w naszym rozmiarze, dlatego ten punkt jest niesamowicie istotny. Powinniśmy myśleć otwarcie w takich sklepach, spodnie zawsze można zwęzić, skrócić, w płaszczu zmienić rękawy a z sukienki zrobić świetną spódnicę, wystarczy tylko mieć pomysł na ubranie. Sama ostatnio znalazłam świetną sukienkę, niestety delikatnie na mnie za dużą, jednak nie było to przeszkodą by ją wziąć i z pomocą niezawodnej ręki mamy zwęzić ją by była idealna na mnie, zobaczcie sami na zdjęciu w poście.

7.       Szukanie na wszystkich działach
Nigdy nie wierzę osobom układającym ubrania w second-handach, dlatego zawsze zaglądam do działów męskich i czasem nawet dziecięcych. Można upolować fajne koszulki lub zapodziane gdzieś perełki, tak było i w przypadku tego kombinezonu, który był zakopany gdzieś pomiędzy męskimi spodniami a dla mnie okazał się strzałem w dziesiątkę, jest to mój ulubiony kombinezon, czuję się w nim fantastycznie i jest on jednym z lepszych zakupów w lumpeksie. Dlatego tak istotnym jest, by zawsze zaglądać do innych działów, bo czasem można znaleźć zakopane smaczki pomiędzy wieszakami z ogromnymi męskimi spodniami.

Szukanie w lumpeksach to sztuka, jedni orientują się w nich doskonale inni wychodzą zawiedzeni. Zdecydowanie zaliczam się do pierwszej grupy, uwielbiam lumpeksy i po takim czasie już wiem, w jaki sposób szukać i kiedy chodzić. Otwarty umysł w takich sklepach to podstawa, dlatego otwórzmy się na coś nowego i zaglądajmy do lumpeksów.
Jeżeli podobał Ci się post, byłoby miło gdybyś podzielił się tym w komentarzu. Zachęcam do podawaniu adresów Waszych ulubionych lumpeksów i czy kupujecie w takich sklepach? Jakie są Wasze perełki lumpeksowe? Dodatkowo zapraszam na post, gdzie mówię dlaczego warto kupować w lumpeksach.

28 komentarzy:

  1. No i tu mam odpowiedź dlaczego nigdy nie wychodziły mi zakupy w lumpeksach. Każdy z podanych przez Ciebie punkt traktowałam z totalnym przeciwieństwem! Zero cierpliwości, zero systematyczności o oczywiście zawsze wyobrażałam sobie co ja też kupie, znajdę itd ;D
    Dzięki za wskazówki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam second-handy. 90% mojej garderoby to perełki wyszukane w lumpeksach ;)
    Pozdrawiam,
    Normxcore

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię buszować w tych sklepach ale za to moja mam zawsze na coś trafi ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. na studiach mieliśmy upatrzonego lumpa, w którym co sobota była dostawa. Był on opanowany przez jedną rodzinkę, która brała wszystko co ma "metkę":) ale i tak zawsze się udawało coś wyszarpać dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też często spotykam się z tym zjawiskiem, że przychodzi grupka osób, które wykupują praktycznie wszystko, pewnie na handel, ale mi zawsze udaje się coś ciekawego znaleźć, plus w Twoim wypadku można znaleźć świetne ciuszki dla dzieciaków, synek lubi chodzić z Tobą? :>

      Usuń
  5. Wszystkie moje ulubione ubrania pochodzą z lumpeksów, ale są to perełki, które ciężko było zdobyć i wymagały godzinnego przeczesywania wieszaków:p Jednak preferuje tylko małe second handy, gdzie ubrania są sprawdzane zanim się je powiesi. Nie cierpię dużych lumpeksów, w których wiszą ubrania brudne i zniszczone, aż brzydzi się ich dotykać, a widziałam takie w centrum Katowic (już zamknięte na szczęście).

    OdpowiedzUsuń
  6. Dołączyłam do obserwujących - lubię szmateksy, bo nawet, gdy się z czymś pomylę i jednak mi nie pasuje, to przynajmniej nie zapłącę kroci. Choć z tym różnie ostatnio bywa, bo okropne szmaty nieraz chcą sprzedać za np. 25 zł/szt za sweter: skurczony w praniu, podniszczony itd.
    Ostatnio jestem b. wybredna i coraz częściej wychodzę z niczym, ale wprowadziłam sobie zasadę, że albo w 100% jestem zadowolona ze swojego wyglądu w tym ciuchu i wygody plus jest nie zniszczony, to kupuję, a jak nie - to nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja ogólnie nie jestem ogromną pasjonatką takich zakupów, szczególnie kiedy jest masa ludzi, każdy się przepycha i przeciska. Ludzie potrafią w takich miejscach zachowywać się jak, za przeproszeniem, "bydło". A ja sama jestem osobą, która nie lubi kiedy "zaburzana" jest moja przestrzeń osobista. ;)
    Co jednak nie znaczy, że nie bywałam w takich miejscach. Mam nawet swoje ulubione, które w niczym nie przypomina typowego lumepksu. Ubrania ładnie wiszą na wieszaczkach, nie ma cisnącego tłumu (chyba że trafi się na "promocję"), obsługa jest miła, a same ubrania są na prawdę ciekawe. Wiele wspaniałych rzeczy tam "upolowałam".

    OdpowiedzUsuń
  8. great post as usual :)
    Kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja akurat nie opanowałam tej ciężkiej sztuki kupowania w lumpeksach i zazwyczaj wychodzę z niczym :(( Nigdy nie potrafię znaleźć czegoś dla siebie, chociaż czasami korzystam z różnych serwisów online, na których właśnie wystawia się ciuchy - mam wtedy więcej czasu i mogę sobie na spokojnie przemyśleć czy coś chcę czy nie :P Minus oczywiście taki, że nie mogę tego przymierzyć, no ale cóż... :)


    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ja nie chodzę do takich miejsc bo nie mam czasu, zwyczaj kupuje przez internet ;)
    Pozdrawiam ;).

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam lumpeksy, tylko że w 99% kupuję ubrania dla dzieci. Jakoś dla siebie nie umiem niczego znaleźć sensownego. Powiedz czy chodzisz na dostawy czy też kiedy cena za kg jest już do przyjęcia???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie chodzę, gdy cena jest już do przyjęcia, ewentualnie w dni gdzie jest najtaniej, mimo to można znaleźć tam świetne ubrania, sama widziałam wiele pięknych ubranej dla dzieci, więc nie dziwie się, że kupujesz tam ubranka dla dzieci ;)

      Usuń
  12. I just love your smile, lovely!!! ;) xo

    http://www.stylesensemoments.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam lumpeksy! Naprawdę, te sklepiki nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać. Takie cuda można tam znaleźć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam taki jeden - eh jest tam cudownie - zawsze coś ciekawego wychaczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś nie mogę przekonać się do lumpeksów, a bardzo bym chciała bo często mi znajomi mówią jakie perełki upolowali. Twój post mnie po części do tego zachęcił. Czy mogłabyś kiedyś wrzucić fotki rzeczy i ceny za jakie je kupiłaś? Fajnie by było je zobaczyć, nawet tak o z ciekawości ^^

    Dodaję do obserwujących, jak podoba CI się mój blog to też możesz dodać ;)
    Ja zostaję stałą czytelniczką :*
    http://sarowly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 90% ubrań, które pokazuje są z lumpeksu, ubrania w tym poście są również z lumpeksu, sukienka jest świetna jakościowo za grosze, trochę ją przerobiła moja mama a mianowicie zwęziła, kamizelka również jest z lumpeksu, też zwężona :) Będę częściej wstawiać zdjęcia ubrań z lumpeksu! :)

      Usuń
  16. Awesome outfit *-*
    Great blog! I'm following you! Follow back?***
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgadzam się ze wszystkimi punktami, sama też regularnie buszuję po lumpeksach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś był w mojej okolicy jeden fajny lumpeks, gdzie często można było trafić na wyjątkowe rzeczy. Niestety już ze 3 lata temy zamknięto go i od tamtej pory nie lubię takich sklepów bo w każdym do którego czasem trafiłam nic ciekawego nie było niestety.

    OdpowiedzUsuń
  19. gdy mieszkałam w katowicach bardzo lubiłam lumpeksy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam ten wpis! Akurat mam zamiar na dniach się wybrać i poszukać jakiś perełek, chociaż najgorzej znaleźć odpowiedni lumpeks, bo z asortymentem bywa różnie (co w niektórych) i z cenami zresztą również.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja nie chodze po lumpeksach tylko dlatego, że nie umiem. Może po Twoim poście się to zmieni :)

    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. mega przydatny post :*
    zaobserwuj mój blog, odwdzięcze sie kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja kupuję i się tego nie wstydzę, zakupy w sklepach z używaną odzieżą i jej przerabianie, wyzwalają w nas kreatywność. Fakt buty, torebki, kurtki i bieliznę kupuję porządne. A radość z upolowanych markowych ubrań jest ogromna (moje markowe perełki Ralph Lauren, Lacosta, CK, Kenzo, Adidas, Puma wtedy to się micha cieszy).

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam kilka ulubionych szmateksów w których zawsze można trafić na coś fajnego :)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger