3 przeszkody do osiągania sukcesów

3 przeszkody do osiągania sukcesów

Wiele razy pewnie zastanawialiście się, dlaczego innym wychodzi a nam nie. Obwiniamy za to wszystkich, ale nie siebie. Nie widzimy problemu w sobie, a szukamy go u innych, urodzenie się w takiej rodzinie, wymyślamy jakieś choroby, jednak są pewnego rodzaju faktyczne przeszkody, z którymi zmagamy się na co dzień. Sukces chcą odnieść wszyscy, nieważne czy jest to posprzątanie na błysk mieszkania czy wyszukany stopień naukowy. Istnieją jednak bariery, które przeszkadzają w osiągnięciu sukcesu. Pokonanie ich otwiera umysł i możesz działać na obrotach, o których nigdy nie miałeś pojęcia.


Codziennie mamy wybór, czy chcemy szlifować nasze talenty, czy nie. Sama do pewnego momentu myślałam, że nie mam żadnego, jednak po głębszym zastanowieniu się potrafię wymienić sporo rzeczy, w których jestem naprawdę dobra. Talenty ma każdy tylko trzeba je znaleźć, od Ciebie zależy czy będziesz z nich korzystał czy też nie. 



Perfekcjonizm

Ile razy nie zaczynałeś czegoś myśląc, że jeszcze przyjdzie na to odpowiedni czas, pewnie sporo. Czekamy na ten idealny moment, który nigdy się nie zjawia i dlatego nasze plany nigdy nie dochodzą do skutku. Staram się być najlepsza we wszystkim co robię, niezależnie od tego czy jest to praca związana z blogiem, praca zdalna, egzamin na studiach czy gotowanie, nie zawsze wychodzi, jednak to nie powstrzymuje mnie przed tym, by tego nie robić. Gdybym miała czekać na idealny moment wiem, że ten post nie pojawiłby się, bo wiem, że mogłabym coś napisać inaczej, zamieścić inne zdjęcia czy może po prostu go nie wstawiać, bo nie jest taki jaki sobie wymarzyłam.

Ciągle się uczę pomimo, że jest to mój kolejny blog, stale coś poprawiam, dokształcam się w grzebaniu w HTML i innych sprawach, nieustannie coś robię, bo wiem, że z czasem wyjdą tego efekty, mniejsze, większe, nieważne, uczę się i wiem, że we wszystkim nie będę idealna. Interesuję się wieloma rzeczami i chciałabym rozwijać wiele z nich, ale wiem, że nigdy nie będę idealna, zawsze będzie coś „za mało”.

By odnieść sukces w swojej dziedzinie trzeba wiedzieć, że nikt nie jest idealny i niedoskonałości wcale takie złe nie są. Praca nad sobą jest chyba najdłuższą pracą na świecie. Trzeba zaczynać od małych rzeczy, by kończyć na tych największych. Na początku zawsze jest trudno, jednak za rok, gdy spojrzysz wstecz stwierdzisz, że było warto i jesteś o wiele mądrzejszą osobą niż rok temu. 

Strach przed zmianami

Zawsze istnieje obawa przed tym, że coś nie wyjdzie, ktoś będzie się z Ciebie śmiał, komuś coś się nie spodoba, tylko jak widzisz większość strachu spowodowana jest tym, że ktoś może Cię inaczej postrzegać. Nowa szkoła, nowa praca, przeprowadzka czy poznawanie nowych ludzi może prowadzić do niskiego poczucia komfortu. Poprzez strach zamykamy się w sobie i nie możemy przeskoczyć swojej bariery, blokującej nasz rozwój.

Dopiero z czasem przekonałam się w 100%, że obecność wielu ludzi mnie przytłacza, zdecydowanie bardziej czuję się sama lub w małej ilości osób. Wiem, że warto wychodzić do ludzi, jednak sama jakoś nie widzę siebie jako duszy towarzystwa. Staram się wszystko robić sama, by nie musieć prosić o pomoc, jednak wiem, że czasem po prostu ta pomoc jest potrzebna. 

Codziennie stajemy przed wieloma wyborami, od nas samych zależy jak chcemy przeżyć dzień. Najgorszy krok to ten pierwszy, gdy musisz po prostu się podnieść i zebrać do zrobienia czegoś. Jednak jest on warty poświęcenia dla późniejszych efektów, czasem wystarczy tylko odpowiedni impuls, światełko, by coś zmienić.



Porównywanie się z innymi

Porównywania nie da się całkowicie uniknąć, jednak można je ograniczyć. Od najmłodszych lat jesteśmy porównywani w szkole z ocenami, nasze osiągnięcia sportowe w porównaniu do innych mogły być bardzo duże lub żadne, nasze talenty mogły dawać nam poczucie ogromnej siły lub beztalencia w porównaniu do innych. Możemy ograniczyć porównywanie się z innymi poprzez świadomość tego mechanizmu, jak działa on na ludzki organizm. Nie chcemy robić się „mali” z tym, co zrobiliśmy. 

Zawsze dla kogoś będzie za mało, ktoś zrobi coś lepiej, ktoś ma więcej, ktoś wie lepiej, jednak dopóki jest to naszym motorem do działania, że też możemy osiągnąć coś podobnego lub nawet większego rodzi się w to ogromną motywację, ale jeżeli porównywanie się z innymi sprawia, że nie chce nam się nic robić i daje nam poczucie po co mam to robić, oznacza to, że lepiej przestać to robić. 

Sama wiele razy porównywałam się z innymi, na szczeblu edukacyjnym, sportowym, życiowym, czy nawet teraz na studiach zdarza mi się to, to normalne, jednak już teraz mam świadomość, że z początku to gorsze uczucie zmienia się w rosnącą motywację, to jak jazda samochodem, gdzie zmieniam kolejne biegi, bo na niższym mam za wysokie obroty. Jednak w momencie, gdy zdałam sobie sprawę z tego, jak złe jest porównywanie siebie do innych, zyskałam ogromną moc robienia. Satysfakcja z siebie i tego, co robię, gdzie jestem, kim jestem, jakie mam pragnienia nagle była na porządku dziennym a przede wszystkim wiedziałam, że to co robię jest dobre dla mnie i sprawia mi przyjemność.

Te przeszkody mogą być trudne do przeskoczenia, oczywiście nie każdy z Was musi się z tym zmagać,  jednak dla chcącego nic trudnego. Zrobienie jednego wielkiego kroku do zmiany może być za dużym krokiem, jak na początek, dlatego nasze zmiany powinniśmy wprowadzać powoli, niby każdy o tym wie, jednak szukamy szybszych sposobów, bo chcemy mieć efekty od razu. Sukces nie przychodzi od razu, na sukces się pracuje, zwykle długo, dlatego nie zniechęcajmy się do niego już na starcie. 

Cieszę się, że rok 2016 się kończy i już niedługo będzie szansa robić więcej w roku 2017. Jestem zadowolona, że jest Was coraz więcej i że blog zaczyna fajnie prosperować, to wszystko dzięki Wam! Dobrze, że jesteście! Jeżeli spodobał Ci się mój wpis podziel się nim z innymi, dodatkowo sprawdź, czy warto robić postanowienia noworoczne.
Postanowienia noworoczne, czy warto je robić i dlaczego tak trudno w nich wytrwać

Postanowienia noworoczne, czy warto je robić i dlaczego tak trudno w nich wytrwać

Zbliżający się koniec roku to okres analizy tego, co udało nam się osiągnąć w roku bieżącym i planowania kolejnych kroków do bycia jeszcze lepszą wersją siebie, by każdy rok był lepszy od poprzedniego. Ostatecznie rzadko komu udaje się faktycznie wytrwać w założonych postanowieniach noworocznych, w takim razie czy warto je robić, skoro i tak nie potrafimy w nich wytrwać? Postanowienia stawiamy sobie indywidualnie, jednak wiele z nich pokrywa się z postanowieniami innych, czy takie ogólne stwierdzenia doprowadzają nas do założonych celów?


Z roku na rok robimy sobie pewne założenia, co do nadchodzącego roku, chcemy by był on najlepszym, jak do tej pory, zakładamy, że zrobimy masę rzeczy, uda nam się wszystko zrealizować i będzie to banalnie proste. Jednak zderzenie z rzeczywistością pokazuje, że tak nie jest. Mało komu udaje się wytrwać i zrealizować założone cele. Co przyczynia się do tego, że nie potrafimy pokonać przeszkód, by doprowadzić nasze postanowienie do końca?



Dlaczego robimy postanowienia noworoczne?


1 stycznia to dzień, w którym zaczynamy robić chętnie wszystko od nowa nie tylko dlatego, że zmienia się nasz rok kalendarzowy, ale traktujemy tą datę jako rozpoczęcie nowego życia, więc ma to wymiar symboliczny. Pewnie znasz powiedzenie „Nowy Rok, Nowa Ja” wchodzimy z nową, czystą kartką, którą możemy zapisać jak tylko chcemy. Jest to okres, gdzie chcemy odciąć się od przeszłości i zacząć wszystko od nowa. Od razu zakładamy, że wszystko zostanie wdrożone już od samego początku, co stawia nas od razu na przegranej pozycji, bo nie zrobimy wszystkiego od razu. Na efekty trzeba czekać, nie rzucisz palenia z dnia na dzień, nie schudniesz w przeciągu jednego dnia i nie nauczysz się nowego języka w tydzień. Posiadamy różne nawyki i dobrze wiemy, że aby wypracować nawyk potrzeba ogromnego nakładu czasu i naszych chęci.

Najczęstsze postanowienia noworoczne Polaków (rok 2015)


1.       Uprawianie sportu
2.       Oszczędzanie
3.       Przejście na dietę
4.       Korzystanie z życia
5.       Nauczyć się czegoś
6.       Czytać więcej
7.       Rzucić palenie
8.       Spędzać więcej czasu z rodziną
9.       Zakochać się 
 
Podejrzewam, że na Twojej liście postanowień noworocznych, któryś z punktów również się znajduje. Niestety większość z nas nie zrealizuje tych postanowień, nie dlatego, że nie chcemy, jednak dlatego, że z czasem nasz zapał mija i musimy kierować się innymi czynnikami, które zmobilizują nas do działania.

Czy warto robić postanowienia noworoczne?

Jeżeli wypisanie Twoich celów będzie Cię motywować do osiągnięcia tego, co chcesz tak. Postanowienia noworoczne mają sens tylko wtedy, gdy faktycznie coś robimy i nie pozostają w sferze postanowień. Nic nie zbudowało się od razu, zmiany trzeba wprowadzać regularnie i dawkować je a nie rzucać się od razu na głęboką wodę, czasem możemy utonąć. Warto je robić, jeżeli nasza determinacja wygra z czynnikami zewnętrznymi, które mają nas za zadanie rozpraszać. Warto je robić, jak masz w sobie ogromne pokłady motywacji i samodyscypliny, które będą górować nad zmęczeniem, brakiem czasu, brakiem chęci, demotywacją, smutkiem, złością.

Dlaczego trudno nam wytrwać w postanowieniach noworocznych?

Słomiany zapał

Wyobraź sobie, że zaczynasz się zdrowo odżywiać i regularnie ćwiczyć na siłowni, pierwsze miesiące są super, jednak z czasem nasza motywacja spada, codzienne robienie posiłków staje się męczarnią a wyjście na siłownię nie daje nam tyle satysfakcji, ile dawało wcześniej. W pewnym momencie motywacji brakuje i tu powinna pojawić się samodyscyplina, by dążyć do celu mimo wszystko. Poleganie na samej motywacji stawia nas na nogi przez jakiś okres czasu, natomiast samodyscyplina pomaga w uzyskaniu wymarzonych efektów.


Efekty na wczoraj

Czekamy na efekty od zaraz, gdy tylko rozpoczniemy jakąś czynność, niestety na nie trzeba czasem sporo poczekać. Zniechęcamy się jak nie widać na pierwszy rzut oka efektów naszej poświęconej pracy. Przykładowo zakładasz bloga, piszesz i masz nadzieję, że od razu ktoś będzie chciał z Tobą współpracować. Błędne myślenie, które zniechęca nas do robienie czegokolwiek, bo wszystko chcemy na wczoraj.

Stawiając sobie cele na nowy rok, pomyślmy o tym, by były one jak najbardziej trafne, określały dokładnie to co chcesz osiągnąć. Warto robić sobie postanowienia, jeżeli masz w sobie odpowiednio dużo motywacji, samozaparcia, dyscypliny i determinacji. Jeżeli nie to Twoje postanowienia zostaną tylko postanowieniami i znowu nic się nie zmieni. Chcesz coś osiągnąć, działaj, twórz, myśl, kombinuj, jak możesz to osiągnąć, stawiaj sobie poprzeczkę wysoko i rób wszystko, by stanąć na chmurach swoich możliwości. Niech jeden sukces napędza drugi, kolejny, niech to działa w ten sposób a nie pozostawało w sferze marzeń. 

Jeżeli spodobał Ci się mój post koniecznie podziel się nim z innymi klikając przyciski poniżej. Dodatkowo zapraszam Cię serdecznie na mojego FP na Facebooku, gdzie pokazuję inne spojrzenie na świat. Może spodobać Ci się wpis o tym, czym jest dla mnie proste życie oraz zwiększyć swoją świadomość na temat testowania kosmetyków na zwierzętach.

Obserwatorzy

Copyright © 2014 Kasia Basara , Blogger